Sąd w Salamance zdecydował, że Ryanair będzie musiał zwrócić pasażerom po około 150 euro za każdy z pięciu lotów, jakie odbyli w latach 2019-2024. Serwis Fly4free podkreśla, że temat bagaży podręcznych w tanich liniach "budzi sporo kontrowersji i rozgrzewa dyskusję wśród podróżników". Jedni uważają, że dodatkowe opłaty za bagaż podręczny to "upodlenie" pasażera, a inni twierdzą, że taka opłata to szansa na zakup tańszych biletów.
Daily Mail pisze, że hiszpański sąd przy wydaniu wyroku opierał się na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 2014 r. Uznano wówczas, że bagaż podręczny "należy zasadniczo uznać za niezbędny element transportu pasażerów i że w związku z tym jego przewóz nie może być przedmiotem dopłaty". Pasażerowie, którzy zdecydowali się pójść do hiszpańskiego sądu, odzyskają opłatę za tzw. duży bagaż podręczny.
Fly4free podkreśla, że pasażerom przyszło w tym przypadku z pomocą hiszpańskie prawo, które stanowi m.in., że linie lotnicze mają obowiązek przewozu nie tylko pasażera, ale również przedmiotów i bagażu podręcznego, które ze sobą przewozi - bez pobierania za to żadnych opłat. Przepisy oczywiście przewidują wyjątki związane z bezpieczeństwem czy ponadwymiarowym bagażem. Jak czytamy, "zdaniem hiszpańskiego sądu dodatkowo płatne mogą być wyłącznie bagaże rejestrowane".
Daily Mail dodaje, że roszczenia pasażerów zostało poparte przez hiszpańską organizację ochrony praw konsumentów Facua. Hiszpańskie sądy już od dłuższego czasu pochylają się nad kwestiami bagażu podręcznego w tanich liniach lotniczych. Wysokie kary były nakładane na Ryanair już w 2019 r. W ubiegłym roku ukarano pięć tanich linii. "Ryanair musiał zapłacić 108 mln euro grzywny, easyJet 29 mln, IAG Vueling 39 mln, Norwegian 1,6 mln i 1,2 mln" - wylicza Fly4free.
Hiszpański prawnik Isaac Guijarro, który często reprezentuje pasażerów, po jednej z wygranych spraw mówił, że "to pokazuje, że Ryanair nie może traktować pasażerów jak chodzących bankomatów". "Ryanair pozwala każdemu pasażerowi na wniesienie na pokład dużego (40x25x20 cm) bagażu osobistego w ramach podstawowej taryfy lotniczej, z możliwością dodania dodatkowych sztuk bagażu za opcjonalną opłatą, jeśli pasażer sobie tego życzy" - przekazał z kolei w oświadczeniu rzecznik Ryanaira.
Zobacz także: Ryanair złożył pozew przeciwko Polakowi. Więcej w tekście pt. "Ryanair żąda kilku tysięcy euro odszkodowania od Polaka. Pozew w sądzie. 'Niewytłumaczalne'".
Źródła:Fly4free, Daily Mail