Mateusz Morawiecki chce finansować dodatek dla niepełnosprawnych z podatku, który sam zawiesił

Robert Kędzierski
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wprowadzenie stałego, comiesięcznego dodatku dla dorosłych osób o całkowitej niepełnosprawności. Nie określił jednak co dokładnie ma na myśli, przez co trudno oszacować wpływ nowej obietnicy na budżet.

Premier Mateusz Morawiecki na konwencji PiS w Krakowie zapowiedział wprowadzenie stałego, comiesięcznego dodatku dla dorosłych osób o całkowitej niepełnosprawności. Wsparcie dla takich osób powyżej 18 roku życia miałoby wynosić 500 zł, nie wiadomo jednak kto dokładnie miałby być objęty świadczeniem. 

Szef rządu wyjaśnił, że pieniądze na wypłatę dodatku będą pochodziły między innymi Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, a także z podatku handlowego - daniny nałożonej na zagraniczne sieci handlowe działające w Polsce. 

Premier Mateusz Morawiecki obiecuje - ile to kosztuje?

To ile budżet państwa zapłaci za spełnienie nowej obietnicy premiera Mateusza Morawieckiego zależy od jednego czynnika - ilu będzie uprawnionych do zasiłku. Już przy okazji zeszłorocznych negocjacji z opiekunami osób niepełnosprawnych pojawiły się w tej kwestii spore rozbieżności. Rząd PiS i NFZ twierdzili, że jest ich 150 tys., protestujący mówili o 272 tys., a z danych GUS wynika, że takich osób jest 893 tys. 

Warto podkreślić, że w maju rok temu wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed na antenie Radia Maryja usprawiedliwiał nieugięte stanowisko rządu. Podał zupełnie zaskakujące wyliczenia dotyczące osób, które należałoby objąć dodatkiem - miałoby ich być 1,5 mln, co obciążałoby budżet na 9 mld zł. 

Po prostu takich środków nie ma i dlatego szukamy rozwiązań systemowych

- podkreślił cytowany przez Oko.press. Nie wiadomo jednak na jakiej podstawie wyliczył taki wariant. 

Biorąc pod uwagę bardziej realistyczne wyliczenia "500 plus" dla osób z niepełnosprawnościami kosztowałaby budżet od 900 mln. do 1,63 mld. Najbardziej realistyczne wydają się właśnie te warianty, bo na oba rząd już "zebrał" pieniądze w postaci nowego podatku. O płaceniu 900 tys. czy 1,5 mln osób raczej nie ma mowy. Rząd musiałby na ten cel przeznaczyć od 5,35 mld do ok. 10 mld zł.

Ile jest osób uprawnionych do pobierania dodatku? Spytaliśmy o to ZUS, ale tam usłyszeliśmy, że "Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie zajmuje się niepełnosprawnością i orzekaniem o niepełnosprawności". 

Czytaj też: "Rok temu dla spełnienia żądań niepełnosprawnych potrzeba było około 6 miliardów złotych rocznie"

Pieniądze z podatku, który rząd sam zawiesił?

Fundusz Solidarnościowy powołano do życia w październiku ubiegłego roku. Jest "zasilany" z dwóch źródeł. Pierwsze to Fundusz Pracy, do którego pracodawcy odprowadzają stawkę w wysokości 2,45 proc. wynagrodzenia. 0,15 proc. z tej puli, czyli 647 mln, trafia teraz do nowego Funduszu. Drugie źródło finansowania to danina solidarnościowa od dochodów osób fizycznych. Będzie wynosiła 4 proc. od nadwyżki dochodów powyżej 1 mln zł za rok podatkowy. Na podstawie zeznań podatkowych za 2016 r. rząd szacuje, że z tego tytułu pozyska 1,15 mld zł. Łącznie daje to kwotę ok. 1,8 mld zł. 

Podatek handlowy -  danina nałożona na zagraniczne sieci handlowe działające w Polsce - dziś nie może być jeszcze źródłem finansowania Funduszu. Kilka dni temu sąd Unii Europejskiej co prawda uznał, że Polska może naliczać nowy podatek, wiadomo jednak, że jego pobieranie do końca 2018 roku zostało zawieszone. 1,5 mld od zagranicznych sieci, wpłynie więc do budżetu najwcześniej w przyszłym roku. 

Czytaj też: Rząd zapewnia, że podatek handlowy nie uderzy w klientów. Przypominamy, jak było z bankami

Pomysł zasługuje na pochwałę, ale...

Piotr Kuczyński, analityk finansowy, w komentarzu dla naszej redakcji, stwierdził, że pomysł premiera "zasługuje na pochwałę, mimo tego, że jest o rok spóźniony". Przypomniał jednocześnie, że w Grecji w ciągu 15 lat doszło do "zrujnowania finansów państwa przez ściganie się w wielkości podarków dla obywateli". 

Iwona Hartwich, liderka ubiegłorocznej akcji protestacyjnej, stwierdziła, że propozycja premiera Morawieckiego, "to próba wyciszenia protestu". Potwierdziła jednocześnie, że zapowiadana akcja protestacyjna osób z niepełnosprawnościami odbędzie się 23 maja.

Więcej o:
Komentarze (38)
500+ dla niepełnosprawnych. Premier Mateusz Morawiecki obiecuje, my liczymy
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 8 razy 8

    Tonący brzytwy się złapie ...
    A przecież "budżet nie jest z gumy". Biedne będą wnuki nasze. A i przyszłość Rzeczypospolitej nie rysuje się najlepiej. Cała nadzieja w Unii i ... MĄDRYCH WYBORACH !!!!!

  • 11krzych

    Oceniono 6 razy 6

    Nie ma pieniędzy na pomoc niepełnosprawnym a katolicki arcybiskup Paetz mieszka w pałacu ze służbą i wali konia do gejowskiej pornografii.

  • 11krzych

    Oceniono 6 razy 6

    To ludzie poszkodowani przez los a nie nieroby spod budki albo księża katoliccy.
    Skoro wydajemy miliardy na utrzymanie pałaców ze służbą dla pasożyta katolickiego, to nie możemy odmówić kalekom.

  • janbar22

    Oceniono 7 razy 5

    Osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym, od 30 lat wymaga stałej opieki osób trzecich przy wszystkich czynnościach, renta 1 211 zł plus dopłata do pieluchomajtek (75 zł mies.) i wizyta pielęgniarki na 30 min. dziennie. Od czasu PiSu doszła - z tych gratyfikacji (!) możliwość zapisania się do specjalisty bez kolejki.

    To jest WSZYSTKO

  • voyac

    Oceniono 3 razy 3

    pis chce ukarać niepełnosprawnych za protest w sejmie wprowadzając po cichu nowe warunki orzekania niepełnosprawności. Obietnica 500+ dla niepełnosprawnych to mydlenie oczu!

  • facio60

    Oceniono 4 razy 2

    Jest w Polsce wiele osób potrzebujących, ale czy na prawdę musimy:
    1. Dawać emerytom ok. 800 zł jako premię, nawet tym z emeryturami powyżej średniej krajowej?
    2. 500+ objąć wszystkie dzieci, nawet te bogatych? Czy to nie za wysoka kwota w porównaniu do naszych zarobków?
    3. Służby mundurowe. No, czy ci panowie w wieku 40 czy nawet 50 lat nie nadają się już do służby? Ja wiem, że tak na prawdę w dużej mierze to się nie nadają, ale to z kolei zasługa ich samych i nadzorców, że są tam osobniki niesprawne ruchowo.
    4. Kolejne 500+ dla niepełnosprawnych. Pewnie dla osób, które nie miały jak zdecydować czy przyjdą na świat i urodziły się z wadami, trzeba kasę wysupłać. Ale jest masa ludzi, którzy są inwalidami niejako na własne życzenie i mam tu na myśli:
    - uprawiających sporty ekstremalne,
    - skaczących do wody i uszkadzających kręgosłupy, bo nie sprawdzili dna,
    - zwykłych pijaków, którzy w trakcie pracy pociągali i nastąpił wypadek,
    - nałogowych palaczy z ciężkimi chorobami płuc, czy układu oddechowego,
    - obżartuchów, ktorzy doprowadzili do rozwoju zaawansowanej cukrzycy lub otyłości uniemożliwiającej pracę,
    - nie dbających o zdrowie, którzy jedyną formę odpoczynku widzą w wylegiwaniu się i piciu.

    Czy takie osoby mają finansować normalni pracujący, którzy mają instynkt przewidywania, dbają o swoje zdrowie stosując odpowiednią dietę, ruch i nie nadużywając używek?
    Bo dofinansowania, drodzy beneficjenci, nie biorą się z niczego. Ktoś musi je wypracować, aby było się czym dzielić. Dlaczego TO JA mam być stale dymany i w moją stronę kierują się wyciągnięte ręce? Dlatego, że uczyłem się, nie chodziłem na zwolnienia, pracowałem uczciwie, dbam o swoje dzieci?

  • owrank

    Oceniono 4 razy 2

    gdyby PIS naprawdę chciał pomóc to prędzej dałby te 500+ niepełnosprawnym niż zamożnym rodzicom nawet z dwójką dzieci...

  • 20portal

    Oceniono 1 raz 1

    To koniec polskiego budżetu. Ile jeszcze mozna poświęcic na łapówki za wygraną w wyborach?

  • xynat

    Oceniono 1 raz 1

    Nie ma szans. Nie stać nas na tą fanaberię. Skoro 500+ mają dostać niepełnosprawni to trzeba będzie wypłacać to po 30 procentom Polaków bo tylu jest wyborców pis = niepełnosprawnych umysłowo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX