Plan jest taki - fundusz powołany przez mBank ma inwestować w młode firmy, które na początku będą współpracować z bankiem w przygotowaniu technologicznych nowinek dla ponad 5 mln jego klientów w Polsce, Czechach i na Słowacji. Współpraca z mBankiem ma być dla start-upów szansą na zdobycie „masy krytycznej”, zresztą właśnie taki jest zamysł banku – że mAkcelerator nie ma był inkubatorem nowych rozwiązań, ale (zgodnie z nazwą) – dać im kopa, pomóc im się rozpędzić. W kolejnym etapie te firmy, ze wsparciem finansowym i know-how funduszu, mają ruszyć z tymi już sprawdzonymi pomysłami na podbój całego świata.
Ponad 200 mln zł, które mBank przeznaczy na mAkcelerator, zostanie wykazane w kosztach mBanku w I kw. bieżącego roku. Przewidywany czas życia funduszu to 10 lat, przy czym większość środków powinno być wydanych w pierwszych 3-5 latach.
- Zakładamy minimum 7 projektów do akceleracji lub 3 projekty w roku. Dostarczymy kapitał, klientów, czy dotarcie do właściwych osób by rozwijać - powiedział Jarosław Mastalerz, które porzuci posadę wiceprezesa mBanku, aby zająć się mAkceleratorem. Jedną z rozważanych już inwestycji jest objęcie udziałów w firmie z Izraela.
- Celem projektu jest rozwój najnowocześniejszych technologii, które pomogą instytucjom finansowym na całym świecie sprostać wyzwaniom ery fintech – wyjaśnia Cezary Stypułkowski, prezes mBanku. – Liczymy oczywiście na osiągnięcie odpowiedniego zwrotu z takich inwestycji, które mają mieć globalny zasięg – dodaje Stypułkowski.
Polski sektor bankowy należy do grona najbardziej zaawansowanych technologicznie na świecie. Ogólnie, rynek fintech w Polsce wart jest ok. 860 mln euro – wyliczył pod koniec zeszłego roku Deloitte.
Instytucje finansowe w Polsce nie zwalniają tempa, jeszcze mocniej stawiają na fintech, otwierają się na współpracę z młodymi firmami technologicznymi. Niedawno w Warszawie wystartowało The Heart Warsaw, czyli centrum współpracy start-upów i korporacji. Jednym z jego współtwórców była firma MasterCard. W projekt zaangażowały się też m.in. banki BGŻ BNP Paribas, ING Bank Śląski czy PKO Bank Polski.
PKO Bank Polski został ostatnio większościowym właścicielem polskiego startupu Zencard.pl, serwisu integrującego różne karty lojalnościowe.
Czytaj więcej: PKO BP inwestuje w nowy PayBack. Zencard sprawi, że znów pokochamy programy lojalnościowe?
Z kolei Idea Bank niedawno wypuścił usługę Happy Miles, polegającą na naliczaniu raty leasingowej przy wykorzystaniu technologii GPS – czyli im więcej jeździsz, tym więcej płacisz (i na odwrót – jeśli auto nie jeszcze, przedsiębiorca nie płaci już płaci symbolicznie).
Czytaj więcej: Instytucje finansowe znalazły nowe zastosowanie dla GPS. Kierowcy będą zachwyceni?