Prezes PKN Orlen nie dostanie podwyżki o 100 proc. Skarb Państwa zmienił zdanie w ostatniej chwili

Akcjonariusze PKN Orlen, w tym przedstawiciele Skarbu Państwa, nie zgodzili się na podwojenie zarobków członków zarządu firmy. To duże zaskoczenie, bo w ubiegłym tygodniu myśleli zupełnie inaczej.

We wtorek akcjonariusze naszego największego koncernu paliwowego, w trakcie Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia, odrzucili wniosek o podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego członków zarządu Orlenu.

Państwowy PKO Bankowy OFE złożył wniosek

Decyzja zaskakuje. Zapadła głosami Skarbu Państwa, największego akcjonariusza płockiego koncernu i wynika z niej, że w przeciągu kilku dni przedstawiciele polityków w akcjonariacie spółki zmienili całkowicie zdanie. W ubiegłym tygodniu bowiem rada nadzorcza spółki, w której również karty rozdaje Skarb Państwa, jednogłośnie wyraziła zgodę na podwyżkę wynagrodzenia prezesa Daniela Obajtka i jego kolegów z zarządu.

Czytaj więcej: PKN Orlen rusza na południe Europy. Będzie walczyć z węgierskim MOL-em?

Wniosek o podwyższenie wynagrodzenia, co dodatkowo dodaje smaczku całej historii, również wyszedł z kręgów rządowych. Zgłosił go w trakcie obrad Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia spółki, jeden z akcjonariuszy – kontrolowany przez państwo PKO BP Bankowy Otwarty Fundusz Emerytalny. Jego przedstawiciele chcieli, by wynagrodzenie zasadnicze prezesa i członków zarządu Orlenu wzrosło z obecnego przedziału od 7 do 15 przeciętnych miesięcznych pensji w sektorze przedsiębiorstw, do przedziału od 15 do 30 przeciętnych pensji.

Szef PKN Orlen nie zarobi ponad 3 mln zł. Przez media?

Gdyby więc ten pomysł przeszedł, Obajtek mógłby zarobić w ciągu roku około 3,2 mln zł – z tego jakieś 1,59 mln zł w formie wynagrodzenia zasadniczego, a drugie tyle w premiach. Teraz prezes Orlenu kasuje 793 tys. zł brutto rocznie wynagrodzenia zasadniczego plus drugie tyle premii, uzależnionej od realizacji założonych celów biznesowych. To i tak piękny wynik, jak na menedżera z nadania politycznego, który do 2016 roku był nieobecny w świecie dużego biznesu. Kariera tego byłego wójta gminy Pcim w świecie państwowych koncernów wystrzeliła dopiero za czasów rządów Beaty Szydło.

Czytaj więcej: Prezent dla kierowców. Orlen stawia na swoich stacjach siłownie. Znamy ich lokalizacje

Nie jest jasne, dlaczego Skarb Państwa zmienił zdanie odnośnie podwyżki wynagrodzeń w Orlenie. Być może politycy przestraszyli się ożywienia, które wywołała wcześniejsza akceptacja pomysłu wzrostu wynagrodzeń w zarządzie spółki i krytyka tego pomysłu przez część załogi Orlenu. Zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów samorządowych.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"