Dania. Bank zaoferuje kredyt hipoteczny oprocentowany na 0 procent. "Inwestorzy są przerażeni"

Duński Nordea Bank uruchomi nową ofertę 20-letnich kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu. Będą oprocentowane zerową stawką.

Podobne decyzje ogłosiły inne duńskie instytucje finansowe, np. Jyske Bank zaoferuje 10-letnie pożyczki kredytowe oprocentowane ujemnie, na -0,5 proc. Jednak to oferowane na dłuższy, bo 20-letni okres kredyty Nordea nazywane są prawdziwym "krokiem milowym" - donosi agencja Bloomberg

Pożyczanie pieniędzy nigdy nie było tańsze. Według naszych przewidywań doprowadzi to do wzrostu cen mieszkań

- wyjaśniła Lise Nytoft Bergmann, analityczka Nordei. 

Przyznała jednak, że chociaż dla przeciętnego konsumenta decyzje banków wyglądają na pozytywne, "sytuacja jest przerażająca". Obecnie Duńczycy mogą pożyczać pieniądze na mieszkania także na 30 lat przy oprocentowaniu 0,5 proc.

Sytuacja, w której znajdują się inwestorzy gotowi pożyczyć pieniądze na 30 lat, by uzyskać w zamian zaledwie 0,5 proc., dowodzi, jak bardzo są przerażeni

- dodała Bergmann. 

Nordea Bank działał w Polsce od roku 2010. W roku 2014 nastąpiła jego fuzja z bankiem PKO BP. 

Dlaczego oprocentowanie 0 proc.?

O ile w Polsce dominują kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, które są udzielane ze środków banku, o tyle w Danii wygląda to trochę inaczej. Po pierwsze, zobowiązania mają stopę stałą (przynajmniej przez określony czas), a po drugie - pod te kredyty banki emitują tzw. listy zastawne dla inwestorów. W największym skrócie - inwestorzy inwestują kapitał w udzielone przez banki kredyty, dostając za to odpowiednie kupony/odsetki.

W Polsce teoretycznie również jest możliwa taka formuła udzielania kredytów przez tzw. banki hipoteczne, ale jest to słabo rozwinięty sektor. 

Wracając do listów zastawnych w Danii - są one uważane są bezpieczne dla inwestorów. Najwyraźniej w tym momencie inwestorzy wyczuwają na rynku takie ryzyko dla utraty swojego kapitału, że poszukują "bezpiecznej przystani" i są w stanie przełknąć minimalne zyski (albo nawet ich brak, albo wręcz stratę 0,5 proc.), byle tylko nie stracić więcej. Tym bardziej że główna stopa procentowa w Danii jest ujemna (podobnie jak np. w Szwajcarii), amerykański FED obniżył swoje stopy ostatnio po raz pierwszy od dekady, takiej możliwości nie wyklucza Europejski Bank Centralny.

Nie jest też jasno powiedziane, że zerowe oprocentowanie kredytów sprawia, że dla kredytobiorcy jest to "darmowy" kredyt. Być może wiążą się z nim inne koszty "pozaodsetkowe", np. opłaty bankowe.