Olga Tokarczuk dostanie 3,5 mln zł za Nobla. 10 proc. przeznaczy na fundację

Olga Tokarczuk odebrała we wtorek literacką nagrodę Nobla w filharmonii w Sztokholmie. Oprócz symbolicznych medalu i dyplomu, polska literatka otrzyma także nagrodę pieniężną w wysokości 9 mln koron szwedzkich, czyli ok. 3,5 mln zł. Część pieniędzy ma przeznaczyć na fundację, którą chce powołać.

Podczas ceremonii w sztokholmskiej filharmonii nagrodę Nobla oficjalnie wręczył król Szwecji Karol XVI Gustaw. Jak donosi Business Insider, część nagrody pieniężnej związanej z wyróżnieniem Olga Tokarczuk chce przeznaczyć na fundację, którą ma niebawem powołać. Z sumy 9 mln koron szwedzkich, pisarka chce przeznaczyć na nią 10 proc. (350 tys. zł). Fundacja ma wspierać polską oraz światową kulturę i sztukę, a także m.in. zajmować się przeciwdziałaniem dyskryminacji, promocją praw człowieka i swobód obywatelskich, czy aktywności proekologicznej.

>>> Olga Tokarczuk: "Wiem, że moje życie bardzo się zmieni"

Zobacz wideo

Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk jednak wolna od podatku

Dwa miesiące temu, gdy informacja o nagrodzie Nobla dla Olgi Tokarczuk oficjalnie pojawiła się w mediach, Jerzy Kwieciński - ówczesny minister finansów - zapowiedział, że literatka nie będzie musiała płacić podatku od nagrody finansowej. W przeciwnym wypadku podatek dochodowy, który Olga Tokarczuk musiałaby zapłacić tytułem nagrody mógłby wynieść ok. 900 tys zł.

Jak się okazało, projekt rozporządzenia w kwestii zwolnienia pisarki z podatku wciąż jeszcze nie jest gotowy. Jednak jak informowaliśmy w poniedziałek, resort obiecał dotrzymać danego słowa, a projekt rozporządzenia, zatwierdzany szybką ścieżką, ma być w ciągu najbliższych dni wysłany do konsultacji. Informację potwierdził Paweł Jurek z resortu finansów, zapewniając że Olga Tokarczuk nie będzie musiała płacić PIT od nagrody Nobla. 

Więcej o: