Inflacja w lipcu. Są nowe dane. Nieco tańsze warzywa, ale to złych wieści o cenach jest więcej

Główny Urząd Statystyczny zrewidował w dół podany dwa tygodnie temu szybki szacunek inflacji w lipcu br. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych poszły w górę o 3 proc. rok do roku, a nie o 3,1 proc., jak podano wcześniej. W porównaniu z czerwcem br., poziom cen spadł o 0,2 proc.

Jednocześnie GUS podał w piątek więcej szczegółów dotyczących tego, jak zachowywały się w lipcu ceny poszczególnych towarów i usług. Potwierdził, że żywność i napoje bezalkoholowe podrożały rok do roku o 3,9 proc. Dużo? Może i tak, ale to i tak najniższy odczyt od kwietnia 2019 r.

Co więcej, w porównaniu miesiąc do miesiąca, w lipcu ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły o 1,4 proc., czyli najwięcej od niemal sześciu lat. W głównej mierze był to efekt stosunkowo tanich warzyw - według GUS w lipcu były one o 8,7 proc. tańsze niż w czerwcu i o 8 proc. tańsze niż w lipcu 2019 r. W lipcu, w porównaniu z czerwcem, potaniały także delikatnie m.in. owoce, ryż, nabiał czy mięso. 

Oczywiście jednak rok do roku lista towarów, które podrożały, jest dłuższa niż tych, które potaniały. W lipcu płaciliśmy za owoce aż o 24,1 proc. więcej niż rok temu. O ok. 9 proc. podrożały wędliny i pieczywo, o 8 proc. mleko.

Dużo drożej za śmieci, prąd i poradę lekarską

Wciąż znacznie szybciej niż żywność (i ogólnie towary), drożeją jednak usługi. To efekt złożenia się kilku przyczyn - czasem zmian legislacyjnych (m.in. w przypadku wywozu śmieci), czasem przerzucania na klientów kosztów lockdownu i koniecznych środków higieny.

Najnowsze dane GUS pokazują, że nie hamuje wzrost cen wywozu śmieci - w lipcu znów podrożał o aż 2,4 proc. w porównaniu z czerwcem. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny odbioru śmieci wzrosły aż o 52,5 proc.

Rośnie także sporo innych kosztów związanych z prowadzeniem domu. Mocno drożeje energia elektryczna - o 11,7 proc. rok do roku (od 2021 r. należy się przygotować na kolejne podwyżki!), ale także o kilka procent w górę poszły ceny m.in. opału, wody czy usług kanalizacyjnych.

Czytaj też: Dlaczego w Polsce ceny rosną najszybciej w UE? Zaskakujące wyjaśnienie. "Objaw siły polskiej gospodarki"

Coraz drożej jest także m.in. u lekarzy (ich usługi podrożały przez rok o 9,1 proc.). U dentystów ceny w ostatnich 12 miesiącach poszły w górę o 14,2 proc. Dużo więcej trzeba też płacić u fryzjerek i kosmetyczek - o 13,2 proc. więcej niż rok temu. Usługi bankowe podrożały z kolei o ponad 39 proc., a usługi opieki społecznej o ponad 12 proc.

Inflacja bazowa najwyższa od 19 lat. Kiedy inflacja spadnie?

To właśnie drożejące usługi są główną przyczyną dalszego wzrostu tzw. inflacji bazowej. Wynosi ona już ponad 4 proc. rok do roku. Ekonomiści mBanku szacują, że to już 4,3 proc. Prognozują jednak "rychłe wejście tej kategorii w trajektorię spadkową" i znaczące obniżenie całego wskaźnika inflacji w 2021 roku.

Czytaj też: Inflacja bazowa najwyższa od blisko 19 lat. Co się dzieje z cenami w Polsce? [WYKRES DNIA]

Do jakiego poziomu może spowolnić inflacja w 2021 r.? Prognozy są oczywiście różne, oscylują zwykle w okolicach 2-2,5 proc. Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego uważa, że coraz mniej prawdopodobne jest, aby inflacja w Polsce w przyszłym roku zeszła poniżej 2 proc. Wskazuje, że dojdzie do wzrostów cen niektórych towarów (np. w wyniku wprowadzenia podatku cukrowego). Ceny m.in. części usług mogą zostać także skorygowane w związku ze wzrostem kosztów utrzymania pracowników, jeśli płaca minimalna w 2021 r. wzrośnie. Według propozycji rządu, ma ona pójść w górę o 200 zł do 2800 zł brutto.

Zobacz wideo Dziennikarz TVP rozrzucał śmieci w Lublinie. Jego zachowanie nagrał miejski monitoring