Boris Johnson, brytyjski premier, nie jest zadowolony z postępów w negocjacjach z Unią. - Sytuacja jest poważna, jeśli UE nie zmieni w znaczący sposób stanowiska, to bardzo prawdopodobne jest, że żadnego porozumienia nie będzie - oświadczył po spotkaniu z Ursulą von der Leyen, po czwartkowej rozmowie telefonicznej - relacjonuje BBC. Taki rozwój sytuacji oznaczałby zatem twardy brexit.
Przywódca Wielkiej Brytanii twierdzi, że część żądań UE jest nie do zaakceptowania. Jedną z najbardziej rybołówstwo. Johnson nie chce się zgodzić, by jego kraj podlegał unijnym kwotom połowowym. Twierdzi, że to odebranie suwerenności i uderzenie w rodzimy przemysł.
"Stanowisko Unii jest po prostu nierozsądne" - czytamy w oficjalnym komunikacie brytyjskiego rządu opublikowanym w czwartek. Punktami spornymi pozostają też regulacje w takich sprawach jak prawa konsumenckie i pracownicze oraz ochrona środowiska, oraz to, jak będą rozstrzygane możliwe przyszłe spory - w tym wypadku Brytyjczycy mówią jednak o częściowym "zasypaniu przepaści".
Na dojście do porozumienia Wielka Brytania i Unia mają kilkanaście dni - z końcem roku przestaje bowiem obowiązywać przejściowe porozumienie wynegocjowane w zeszłym roku. Boris Johnson przekonuje, że brak porozumienia nie byłby katastrofą, bo Wielka Brytania mogłaby handlować z Unią "na podobnych zasadach co Australia".
Podstawą byłyby regulacje Światowej Organizacji Handlu, które dopuszczają możliwość wprowadzania ceł.
Polski resort finansów przed kilkoma dniami opublikował komunikat, w którym wskazuje, że zmiany w relacjach z Wielką Brytanią nastąpią 1 stycznia bez względu na to, czy umowa zostanie ostatecznie podpisana. "Służby celne państw członkowskich Unii Europejskiej, w procedurze eksportu i importu z Wielką Brytanią, będą stosować takie przepisy jak wobec krajów trzecich, czyli niebędących członkami UE" - czytamy w komunikacie ministerstwa.
Oznacza to, że polscy przedsiębiorcy muszą szykować się na nowe procedury - głównie celne i akcyzowe.
Czytaj też: W "nadmiarze" osób zmarłych w Polsce coraz więcej zakażonych koronawirusem [WYKRES DNIA]