W piątek premier Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński, szef PiS, zainicjowali budowę tunelu w Świnoujściu. Przebiegnie pod dnem Świny i połączy miasto z wyspą Uznam. Do inwestycji maszyny niezbędne było sprowadzenie z Chin specjalnej maszyny wiercącej, która pozwoli na przekopanie liczącego nieco ponad kilometr dystansu.
Podczas inauguracji maszynie drążącej nadano imię. W wyniku plebiscytu wybrano dla niej nazwę "Wyspiarka".
W rządowym przekazie zabrakło wyraźnego zaakcentowania kwestii finansowania inwestycji. Komunikat KPRM na Twitterze skomentowało biuro Komisji Europejskiej. "Warto dodać, że projekt połączenia dwóch części Świnoujścia powstaje dzięki dofinansowaniu 776 mln zł funduszy UE. To 85 proc. kosztu inwestycji. Ta inwestycja to dobry przykład jak UE angażuje się w rozwiązywanie problemów komunikacyjnych" - czytamy w komunikacie.
Pozostała kwota inwestycji pochodzi od miasta. Dotacji rządowych na budowę tunelu nie przeznaczono.
Rozpoczęcie inwestycji wzbudziła falę komentarzy. Obecni na uroczystości politycy obozu władzy podkreślali bowiem, że wcześniej inwestycji nie udało się zrealizować. - To potężne wiertło będzie kruszyć nie tylko warstwy ziemi, ale warstwy niemożności, kruchości i słabości. Bardzo wiele przedsięwzięć w Polsce przez wiele lat, dziesięcioleci, na takie bariery natrafiało - stwierdził na konferencji premier Mateusz Morawiecki.
Europoseł Joachim Brudziński podkreślał zaangażowanie w inwestycję premiera Jarosława Kaczyńskiego. Pierwsze decyzje dotyczące inwestycji zapadły bowiem w roku 2006, za pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości. - Kiedy wokół tych wysp karsiborskich czasami żeglowaliśmy, zawsze, zawsze Jarosław Kaczyński pytał wtedy, czy inwestycja budowy tunelu postępuje - wspomniał polityk PiS.
Retoryka polityków obecnych na uroczystości nadania imienia maszynie drążącej była podobna do tej, którą prezentowali latem, podczas wizytacji placu budowy. "Z panem ministrem Markiem Gróbarczykiem oraz europosłem Joachimem Brudzińskim możemy powiedzieć wyraźnie: dotrzymujemy słowa" - stwierdził wówczas Andrzej Adamczyk, szef resortu infrastruktury.
Całkowita długość inwestycji w Świnoujściu będzie wynosić 3,4 km. Tunel drążony pod Świną, który połączy wyspy Uznam i Wolin, będzie miał natomiast długość 1,48 km - czytamy w komunikacie GDDKiA. Dzięki tej inwestycji Świnoujście zostanie w sposób stały skomunikowane z resztą Polski. Obecnie komunikację zapewniają przeprawy promowe, które mają mocno ograniczoną przepustowość i są zależne od warunków pogodowych.
Proces technologiczny związany z rozpoczęciem drążenia i przebijania się przez ścianę okularową będzie trwał przez najbliższe kilka dni. Tempo drążenia wynosi około 6 centymetrów na minutę, czyli ok. 10-12 metrów na dobę. Drążenie powinno potrwać około pół roku i we wrześniu maszyna TBM, po pokonaniu 1484 metrów, powinna dotrzeć do komory odbiorczej po stronie wyspy Wolin.
- Mieszkańcy i turyści odwiedzający Świnoujście od lat czekali na stałe połączenie drogowe pomiędzy wyspami Wolin i Uznam. Cieszę się, że obecny rząd przełamał niemoc, która przez kilkadziesiąt lat nie pozwalała połączyć Świnoujścia z lądem połączeniem drogowym. Dzięki realizacji tunelu, która odbywa się przy współpracy rządu i samorządu, już wkrótce będzie można korzystać z tego długo wyczekiwanego połączenia drogowego - powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.