WP: Naciski na pilotów, potem tuszowanie sprawy - tak wyglądał lot Andrzeja Dudy z Zielonej Góry

Wirtualna Polska twierdzi, że okoliczności incydentu związanego z lotem Andrzeja Dudy z 2020 roku wciąż nie są jasne. Serwis dotarł do zapisów grupy dyskusyjnej, w której o okolicznościach incydentu mieli rozmawiać państwowi urzędnicy. Serwis twierdzi, że mogło to służyć tuszowaniu prawdy.

W lipcu 2020 roku doszło do potencjalnie niebezpiecznego incydentu lotniczego, w którym uczestniczył samolot z prezydentem Andrzejem Dudą. Jak w ubiegłym roku informowała "Gazeta Wyborcza", prezydencka maszyna odleciała z lotniska w Babimoście k. Zielonej Góry, chociaż wieża kontrolna była już zamknięta, a piloci nie otrzymali zgody na start. Z formalnego punktu widzenia przez kilka minut samolot miał lecieć bez kontroli ze strony wieży. 

LekarzLekarze chcą masowo wyjeżdżać za granicę. "Nigdy nie było takiej liczby wniosków"

Zobacz wideo Dr Paweł Grzesiowski był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (20.04)

Media: Czy ktoś tuszuje sprawę incydentu z Andrzejem Dudą? "Zniknęły nagrania" 

Wirtualna Polska ujawniła właśnie kolejne kulisy tego incydentu.

"9 lipca 2020 po godzinie 15 do PLL LOT, Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej oraz Kancelarii Prezydenta wpływają pytania od dziennikarzy. O godzinie 17.23 prezes PLL LOT Rafał Milczarski zakłada w komunikatorze WhatsApp grupę, którą początkowo nazywa z niemieckiego GRUNBERG, a z czasem zmienia jej nazwę na GREENBERG - od Zielonej Góry, gdzie doszło do incydentu z prezydentem" - twierdzi serwis. Dyskusje, które były prowadzone na tej grupie, mają potwierdzać inny przebieg wydarzeń, niż ten, który przekazano do mediów. Według portalu grupę wykorzystywano w celu tuszowania okoliczności incydentu. 

Wszyscy uczestnicy grupy dyskusyjnej - ówczesny dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta, członek zarządu PLL LOT, rzecznik prasowy spółki i kilku innych pracowników państwowego giganta miało brać udział w dyskusji, w której omawiano kwestię zdarzenia. Do wszystkich WP.pl wysłało zapytanie o treści: "Dlaczego brał Pan udział w tuszowaniu prawdziwego przebiegu tego incydentu?". 

Zapis rozmowy pomiędzy samolotem a wieżą. "Naciskają"

Serwis ujawnił treść rozmów pomiędzy pilotami prezydenckiego Embraera 175 (maszyna wydzierżawiona od PLL LOT), a wieżą w Zielonej Górze. Ze stenogramów, do których dotarł serwis, ma wynikać, że "prezydent lub ktoś z jego otoczenia naciskał na pilotów", którzy ostatecznie mieli złamać lotnicze procedury. 

"Wieżyczko 7004, jak to czasowo jest, bo tu z tyłu nas pytają najważniejsi pasażerowie, co się dzieje" - zapytał pilot. "Z tyłu nas też naciskają, dlatego pytam, żeby ewentualnie rzucić hasłem jakimś" - dodał później. Miał w ten sposób szukać sposobu, na wytłumaczenie osobom znającym się na pokładzie, dlaczego wylot się opóźnia. 

WP twierdzi też, że dopuszczono do utraty nagrania systemu CVR, czyli (Cockpit Voice Recorder) - nie wiadomo więc, o czym rozmawiali ze sobą piloci feralnego dnia. 

Kiedy Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych wszczęła postępowanie? Niejasności

Portal przeanalizował też kwestię zgłoszenia incydentu. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej miała twierdzić, że zgłoszenie odnotowano 2 lipca 2020 roku, a decyzja o badaniu przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych zapadła dzień później. 

Serwis dotarł jednak do innej, nieoficjalnej wypowiedzi przedstawiciela PAŻP, który 9 lipca miał mówić - uczestnicząc w dyskusji na wspomnianej powyżej grupie dyskusyjnej - że KBWL działalność rozpocznie 10 lipca. A zatem ponad tydzień później. Istotne dla sprawy jest też to, że Komisja wciąż swoje działania prowadzi - badanie nadal się nie zakończyło. 

PLL LOT: Wewnętrzne postępowanie wykazało brak naruszeń przepisów prawa lotniczego

Narodowy przewoźnik przesłał WP.pl oświadczenie związane z lotem prezydenta. "Nasze wewnętrzne postępowanie wykazało brak naruszeń przepisów prawa lotniczego. Popełniono za to błąd w zastosowaniu instrukcji operacyjnej, który powstał w wyniku niejednoznacznej komunikacji z wieżą kontroli lotów" - zapewnia PLL LOT. 

Czy prezydent Duda rozmawiał przez niepodłączonyPrezydent rozmawiał z niepodłączonego telefonu? Powiększyliśmy zdjęcie