Czy wyrok TSUE dotyczący kredytów frankowych będzie wyrokiem na polską branżę bankową? Obawy nie są na wyrost, możliwe bowiem, że sektor będzie musiał sięgnąć wyjątkowo głęboko do kieszeni. Orzeczenia, które najpierw ogłosić ma Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a potem polski Sąd Najwyższy, mogą być bowiem potężną bronią dla osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w walutach obcych. Sądy mogą bowiem zyskać kluczowy argument, by umowy masowo zawierane przed mniej więcej dekadą równie masowo uznać za nieważne.
Według najczarniejszego dla branży scenariusza banki mogą być "przyciśnięte do muru" i bardziej skłonne do zawierania ugód. Skala "strat" zależy jednak od tego, co konkretnie usłyszymy z ust sędziów TSUE i SN. O możliwych konsekwencjach ważnych wyroków Łukasz Kijek, redaktor naczelny serwisów informacyjnych Gazeta.pl, rozmawia z mec. Barbarą Garlacz, radczynią prawną.
Drugi, równie ważny dla gospodarki aspekt, to odchodzenie od obostrzeń. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił na konferencji prasowej w środę plan powrotu do normalności. W maju działalność będą mogły wznowić hotele i restauracje. Lokale gastronomiczne początkowo gości będą mogły przyjmować jedynie w ogródkach. Z końcem maja będzie możliwa obsługa wewnątrz lokali.
Jak te zmiany oceniają przedsiębiorcy? Wyjaśni to kolejny gość programu "Studio Biznes" - Maciej Witucki, prezydent konferencji Lewiatan. W programie nie zabraknie też stałych pozycji: felietonu motoryzacyjnego, technologicznego oraz najnowszych doniesień ze świata sportu.