Wariant Delta rozlewa się po Europie. Coraz więcej czerwieni na mapach [WYKRES DNIA]

Mikołaj Fidziński
Coraz więcej krajów Europy - po luzowaniu obostrzeń, w sezonie wakacyjnym, z powodu rozprzestrzeniającego się bardziej zaraźliwego wariantu Delta koronawirusa - mierzy się z szybkim wzrostem liczby zakażeń. Na kontynencie wykrywa się już trzykrotnie więcej nowych przypadków niż jeszcze miesiąc temu.
Zobacz wideo Co zachęciłoby Polaków do zaszczepienia się przeciw COVID-19?

Liczba wykrywanych w Europie nowych zakażeń koronawirusem rośnie z dnia na dzień. Kilka dni temu belgijski biostatystyk Geert Molenberghs stwierdził, że czwarta fala na kontynencie już trwa i, patrząc w statystyki, coraz trudniej się z Belgiem nie zgadzać.

.Delta dręczy Europę. Rośnie liczba zakażeń, wracają restrykcje [WYKRES DNIA]

Jak wskazują najnowsze dane zebrane przez portal ourworldindata.org, w Europie wykrywa się obecnie już trzy razy więcej zakażeń niż jeszcze miesiąc temu. Jeszcze w połowie czerwca dzienna średnia nowych przypadków na kontynencie wynosiła nieco ponad 50 na milion mieszkańców. Teraz to już ponad 150, najwięcej od początków maja.

embed

Delta zabarwia mapę Europy czerwienią

Choć nadal na mapie sytuacji epidemicznej w krajach Unii Europejskiej (i Europejskiego Obszaru Gospodarczego) dominuje bezpieczna zieleń, to z tygodnia na tydzień coraz silniej wdzierają się nań ostrzegawcze kolory: żółć oraz czerwień. Kolor danego regionu zależy od liczby zakażeń na 100 tys. osób oraz odsetka pozytywnych testów.

Jeszcze na opublikowanej kilka dni temu przez ECDC (Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób) grafice - obejmującej dane z 25. i 26. tygodnia roku (tj. od 21 czerwca do 4 lipca) - czerwone były "tylko" Cypr oraz większość regionów Hiszpanii i Portugalii. 

Na mapie obejmującej dane z 26 i 27. tygodnia (tj. od 28 czerwca do 11 lipca) widzimy już jednak cały półwysep Iberyjski w czerwonych barwach (w tym część regionów na północy Hiszpanii w najbardziej ostrzegawczej ciemnej czerwieni). Czerwono zrobiło się także w Holandii i Luksemburgu, w "kopenhaskiej" części Danii (oraz na Bornholmie) czy na południu Grecji (w pobliżu Aten oraz na Krecie). Przybyło także żółci - choćby na południu Francji, w Belgii czy w nadbrzeżnym pasie Chorwacji.

Mapa opublikowana przez ECDC 8 lipca (dla 25. i 26. tygodnia roku)

Mapa opublikowana przez ECDC 15 lipca (dla 26. i 27. tygodnia roku)

Izrael. Ponad 750 przypadków zakażenia Covid-19Koronawirus w Izraelu. Alarmujące doniesienia o Delcie Plus

Jak zwraca uwagę ECDC, tendencję wzrostową liczby zakażeń obserwuje się już w 20 krajach UE i EOG (spośród 30). Tylko w ostatnim tygodniu nastąpił na tym obszarze ponad 64-procentowy wzrost liczby zgłoszonych przypadków koronawirusa. A warto przypomnieć, że nie są tu zliczane choćby dane z Wielkiej Brytanii, która w ostatnich dniach notuje już przyrosty rzędu ponad 40 tys. zachorowań dziennie.

Zdecydowanie najszybciej rośnie liczba zakażeń w grupie wiekowej 18-24 lata. Z danych ECDC wynika, że - spośród osób pełnoletnich - jest to grupa wiekowa o najsłabszym jak dotychczas wskaźniku "wyszczepienia" (co wynika m.in. z priorytetu dla innych grup wiekowych i zawodowych). Choćby pierwszej dawki szczepionki nie przyjęło jeszcze ponad 60 proc. mieszkańców UE/EOG w wieku 18-24 lata. Dla porównania, w grupach wiekowych 60+ takich osób jest ok. 15-20 proc. 

embed

Zresztą także polski minister zdrowia Adam Niedzielski mówił, że obecnie koronawirusem zakażają się przede wszystkim osoby młode.

Minister Zdrowia Adam NiedzielskiNiedzielski: Koronawirusem zakażają się głównie niezaszczepieni. Pokazuje dane

Jako że wzrosty zachorowań widać głównie w najmłodszych grupach wiekowych, na razie, według danych ECDC, presja na europejskie systemy ochrony zdrowia nie jest duża.

Wskaźnik obłożenia szpitali (dzienne obłożenie na 100 tys. ludności w ostatnim tygodniu) dla UE/EOG pozostaje stabilny. Na podstawie danych zgłoszonych przez 24 kraje, wskaźnik ten wyniósł 4,2, w porównaniu do 5,0 w 26. tygodniu roku. Jednak w trzech krajach odnotowano tendencje wzrostowe. Wskaźnik zajętości OIOM w UE/EOG spada od dziewięciu tygodni. Na podstawie danych zgłoszonych przez 18 krajów, wskaźnik ten wyniósł 0,7 na 100 tys. ludności, w porównaniu do 0,9 w 26. tygodniu br. Tendencje wzrostowe odnotowano w dwóch krajach

- pisze ECDC.

Wariant Delta napędza wzrosty zakażeń

Za twardymi danymi o zakażeniach idą także decyzje poszczególnych krajów. Premier Holandii Mark Rutte przeprosił w poniedziałek 12 lipca za zbyt wczesne zniesienie większości obostrzeń wprowadzonych w związku z COVID-19. W jego kraju w przeciągu ostatniego tygodnia na COVID-19 zachorowało prawie 52 tys. osób, o 500 proc. więcej niż na początku miesiąca. Rutte przynajmniej do 13 sierpnia zamknął m.in. m.in. kluby nocne i dyskoteki, odwołał też imprezy sportowe i koncerty.

Koronawirus w Hiszpanii - zdjęcie ilustracyjneLawinowy wzrost zakażeń w Holandii. Nawet o 500 procent

Także w poniedziałek 12 lipca prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że dostęp do środków transportu, placówek kulturalnych czy restauracji i barów będzie możliwy tylko dla osób legitymujących się paszportem covidowym. Ta decyzja mocno podzieliła Francuzów, część z nich wyszła na ulice.

Wcześniej w części regionów Portugalii także zapadły decyzje o wpuszczaniu do lokali gastronomicznych w weekendy wyłącznie osób z paszportami covidowymi. Hiszpańska Katalonia zdecydowała z kolei o zamknięciu klubów mocnych.

Z drugiej strony, nie wszystkie kraje poddają się łatwo obawom przed COVID-19. Choć na Wyspach liczba nowych zakażeń cały czas idzie ostro w górę - jest ich pięciokrotnie więcej niż jeszcze miesiąc temu - władze nie planują wycofywać się z zaplanowanego na 19 lipca ostatniego etapu luzowania obostrzeń w Anglii. Wszystkie dotychczasowe zakazy i nakazy zostaną zastąpione wyłącznie przez zalecenia.

Płynące z rządu argumenty są takie, że wzrost liczby zajętych łóżek szpitalnych czy zgonów jest znacznie niższy niż przy okazji wcześniejszych fal zakażeń, z powodu wysokiego odsetka zaszczepionych osób. Decyzji premiera Johnsona sprzeciwia się jednak część ekspertów, a także lokalne władze. W części regionów - m.in. w Londynie czy Manchesterze - pozostanie zatem m.in. obowiązek noszenia maseczek w niektórych miejscach publicznych pod dachem.

W Wielkiej Brytanii już za niemal wszystkie nowe zakażenia odpowiada wariant Delta. Według danych serwisu naukowego covariants.org (na podstawie danych GISAID, czyli globalnej inicjatywy naukowej zajmującej się zdrowiem publicznym), ponad 50-procentowy udział w nowych przypadkach ta mutacja ma już także np. w Hiszpanii, Portugalii, Holandii, Belgii, Danii czy Niemczech. 

W Polsce - według tego, co mówił w czwartek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz - wariant Delta stwierdzany jest w ok. 30-40 proc. sekwencjowanych próbek.

Więcej o: