Ambasadorka Rosji rozpacza, że Zachód chce wykluczyć Rosję. I zapowiada: Putin przyjedzie na szczyt G20

Władimir Putin zamierza pojawić się na spotkaniu grupy G20, do której należą najpotężniejsze gospodarki świata. Agencja Reutera twierdzi, że pozostali członkowie organizacji naciskają na Dżakartę. Obecność Putina określana jest jako "mocno problematyczna".

Ludmiła Worobiewa, ambasadorka Rosji w Indonezji, poinformowała, że Władimir Putin wybiera się na szczyt G20, który odbędzie się w tym kraju. Jest to odpowiedź na wezwanie części przedstawicieli grupy, by wykluczyć Moskwę. 

Ambasadorka Rosji: Zachód reaguje nieproporcjonalnie

"Nie tylko G20, ale wiele innych organizacji, próbuje wykluczyć Rosję. Reakcja Zachodu jest całkowicie nieproporcjonalna" - stwierdziła w środę. 

Dyskusja o wykluczeniu Rosji z grona 20 najpotężniejszych gospodarek świata nasiliła się po napaści na Ukrainę. Decyzje jednak nie zapadły, bo w gronie krajów należących do grupy są też te bliskie Moskwie. Między innymi Indie czy Chiny, które nie chciały jednoznacznie potępić działań Rosji w ramach ONZ. 

Christian Lindner, minister finansów RFNNiemcy. Minister finansów popiera plan Marshalla dla Ukrainy

Przedstawiciel G7: Pozostawienie Rosji zaszkodzi

Agencja Reutera rozmawiała z przedstawicielami innej, mniejszej grupy G7. Skupia nie 20, a 7 najpotężniejszych gospodarek świata - m.in. Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielką Brytanię. Zdaniem rozmówcy, "pozostawienie Rosji w G20 uczyni tę organizację mniej użyteczną". Potwierdził też, że dyskusje nad ewentualnym usunięciem Rosji się toczą.

Agencja ustaliła, że pozostali członkowie G20 naciskają na Indonezję, argumentując, że obecność Rosji na szczycie będzie "bardzo problematyczna dla pozostałych". 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Zobacz wideo Tomasz Włostowski był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (23.03)

Polska ma plan. Wyrzucić Rosję z G20 i wejść na jej miejsce

Do obecności Rosji w grupie G20 odnieśli się też przedstawiciele polskiego rządu. Minister rozwoju i technologii Piotr Nowak podczas zeszłotygodniowej wizyty w USA oświadczył, że to Polska powinna zająć miejsce Rosji. 

- G20 to grupa najlepiej rozwiniętych państw, które są liderami gospodarczymi świata, także w kontekście ustalania regulacji, standardów czy kierunków rozwoju - stwierdził minister w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". 

Resort rozwoju podkreśla, że Rosja, napadając na Ukrainę, złamała zasady współpracy międzynarodowej. "To podstawa do wykluczenia jej z organizacji gwarantujących międzynarodową stabilność gospodarczą i finansową. Dziś nie ma dla niej miejsca w G20" - czytamy we wpisie ministerstwa. "Miejsce w G20 z całą odpowiedzialnością zasługuje Polska, jako drugi najszybciej rozwijający się kraj na świecie w ciągu ostatnich 30 lat".

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Praca w sortowni listów i paczek Poczty Polskiej w okresie przedświątecznym .Pomoc dla Ukraińców zalega na poczcie? Pracownicy o "przetrzymywaniu"

Więcej o: