Były wicepremier: Glapiński ma niską wiarygodność. Skuteczność jego decyzji jest ograniczona

- Polityka pieniężna, w naszym przypadku polityka dezinflacji, nie powiedzie się, jeśli instytucja i szef tej instytucji nie są wiarygodni - powiedział w TVN24 profesor Jerzy Hausner, były wicepremier. W jego ocenie wiarygodność szefa NBP Adama Glapińskiego "jest tak niska, że skuteczność jego decyzji jest ograniczona".

W czwartek w Sejmie odbyło się głosowanie nad kandydaturą Adama Glapińskiego na prezesa NBP na drugą kadencję. Wniosek prezydenta Andrzeja Dudy o powołaniu Glapińskiego został przyjęty, a to oznacza, że będzie sprawował funkcję szefa Narodowego Banku Polskiego przez kolejnych sześć lat.

Adam Glapiński i NBP mają wiarygodność "na niskim poziomie"

- Polityka pieniężna, w naszym przypadku polityka dezinflacji, nie powiedzie się, jeśli instytucja i szef tej instytucji nie są wiarygodni - skomentował w TVN24 profesor Jerzy Hausner, były wicepremier, były minister, były członek RPP, a obecnie przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit.

Ocenił, że w tej chwili wiarygodność NBP i jego prezesa "jest na niskim poziomie". - Można to wykazać między innymi małą skutecznością interwencji walutowych. […] Pan prezes chciałby, żeby inflacja była niższa, a ona ciągle rośnie mimo podwyżek stóp procentowych - mówił Hausner i dodał: "Niezależnie od tego, że te decyzje - które są podejmowane - są decyzjami właściwymi, to wiarygodność jest tak niska, że ich skuteczność jest ograniczona".

Więcej o inflacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Były wicepremier przypomniał, że prezes NBP przez długi czas zapewniał, iż stopy procentowe nie będą podnoszone. - A potem nagle następuje zwrot, który nie jest dobrze komunikowany i wyjaśniony, to oczywiście wiarygodność jest niska - mówił Hausner.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam GlapińskiAdam Glapiński prezesem NBP na następną kadencję. Kolejne 6 lat z jastrzębiem

Co obciąża Adama Glapińskiego?

Na temat negatywów kadencji Glapińskiego pisał w Next.Gazeta.pl Mikołaj Fidziński. "Co obciąża Glapińskiego? Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się inflacja, bo przecież dbałość o wartość pieniądza to sztandarowe zadanie NBP. W marcu br. inflacja wyniosła aż 11 proc. (a gdyby nie tarcza antyinflacyjna, byłaby jeszcze o ok. 2 pp. wyższa). Prawdopodobnie dwucyfrowa pozostanie jeszcze przynajmniej kilka miesięcy, a do okolic celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.) zejdzie zapewne dopiero w 2024-2025 r." - pisał Fidziński.

Glapińskiemu wypomina się jego kuriozalne wypowiedzi - np. tę ze stycznia 2021 r., że "bardziej grozi nam deflacja niż podwyższona inflacja" albo z lipca 2021 r., że "inflacja nie ma negatywnego wpływu na zasobność portfeli Polaków, bo wynagrodzenia i świadczenia emerytalne rosną szybciej". W sensie statystycznym była to prawda, natomiast przekaz mogący sugerować, że receptą na wysoką inflację są kolejne podwyżki płac czy waloryzacje emerytur, nie powinien paść z ust prezesa NBP.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam GlapińskiChwieje się fotel prezesa NBP dla Glapińskiego. W tle ważne pytanie

"Do listy tego, co zarzuca się prezesowi NBP, można dodać też m.in. słabego złotego (nie tylko z powodu pandemii czy wojny, bankowi centralnemu zdarzało się też specjalnie osłabiać polską walutę), eurosceptycyzm czy frywolność w osądach (jak np. wtedy, gdy określił osoby, które po wybuchu wojny w Ukrainie wypłacały gotówkę z bankomatów, mianem 'najbardziej niemądrej części społeczeństwa')." - podsumowuje Fidziński.

Gdy Glapiński obejmował pierwszą kadencję, Rafał Hirsch na łamach Next.Gazeta.pl pisał, że najważniejszym zadaniem dla Glapińskiego będzie utrzymanie niezależności NBP. "Najważniejszym zadaniem Glapińskiego będzie udowodnienie rynkom, że za jego kadencji dotychczasowy poziom niezależności NBP pozostanie utrzymany. Pilnowanie stabilności pieniądza, walka z deflacją, wspieranie wzrostu gospodarczego, doglądanie stabilności systemu staną się mniej ważne, bo bez utrzymania tego pierwszego celu wszystkie pozostałe cele będą drastycznie trudniejsze do osiągnięcia".

Jeśli najważniejszemu politykowi w Polsce strzeli do głowy jakiś wyjątkowo niemądry pomysł gospodarczy, to akurat Adam Glapiński jako prezes NBP będzie odpowiednim człowiekiem, żeby najważniejszemu politykowi w Polsce (również prezesowi) spokojnie wytłumaczyć, że jest w błędzie

- pokładał wówczas w Glapińskim nadzieje Hirsch.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Maciej Stuhr i Agnieszka Grochowska jako małżeństwo. „Fucking Bornholm" jedną z premier tygodnia
Więcej o: