Najwyższa Izba Kontroli u premiera. Chodzi m.in. o pieniądze dla Rydzyka. "Nieprzestrzeganie procedur"

Do fundacji, z którą powiązany jest o. Tadeusz Rydzyk, miało trafić wprost z KPRM 3 mln zł. I to pomimo opinii wewnętrznej komórki działającej przy kancelarii premiera, która ostrzegała, że konieczności pilnego przekazywania środków nie ma - twierdzą kontrolerzy NIK.

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła coroczną kontrolę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Kontrolerzy NIK mają zastrzeżenia m.in. do kampanii promującej Polski Ład i dotacji, którą otrzymała fundacja powiązana z o. Tadeuszem Rydzykiem.

Zobacz wideo Horror od twórcy Resident Evil i kosmiczna odyseja. Na jakie gry czekamy w w 2022 roku?

NIK: Przekazanie pieniędzy z KPRM "niezgodne z procedurami"

Zdaniem urzędników cytowanych przez "Rzeczpospolitą" nieprawidłowości dotyczą m.in. przekazania 3 mln zł na fundację Lux Veritas, z którą powiązany jest toruński duchowny. Środki na budowę ok. 100 postumentów z nazwiskami kilkunastu tysięcy Polaków ratujących Żydów podczas wojny, miały zostać przekazane w sposób sprzeczny z wewnętrznymi regulacjami KPRM.

Dotacja, jak donosi dziennik, nie zyskała pozytywnej opinii zespołu działającego przy samym KPRM. Kancelaria premiera na ten sam cel wydała bowiem już wcześniej 8 mln zł. Tymczasem środki powinny być przekazane, by "uniknąć poważnych strat" oraz w sytuacji nagłej. 

Polski Ład promowany w sposób nieprawidłowy? NIK ma zastrzeżenia

NIK ma też uwagi do umowy zawartej na promowanie rządowego programu podatkowego. Centrum Informacyjne Rządu miało zawrzeć umowy na zakup czasu antenowego i reklam bez odpowiednich uprawnień do zaciągania zobowiązań. Tymczasem CIR umowy zawarł i to na niemałą kwotę 2,2 mln zł. 

Izba twierdzi też, że nie do końca prawidłowo wydano ponad 100 tys. zł na usługi doradztwa wizerunkowego. Dokonano też zakupu maseczek ochronnych za kwotę 65 tys. zł. W raporcie NIK pojawiają się też inne zastrzeżenia. KPRM zarzuty stawiane przez kontrolerów odpiera, nazywając stanowisko izby "enigmatycznym". 

Fundacja Fundacja "Nasza Przyszłość" o. Rydzyka z pierwszym zyskiem od lat

Rząd trwoni pieniądze? Kolejne zarzuty

Doniesienia o tym, że rząd ma zbyt lekką rękę do pieniędzy. m.in.na reklamę pojawiały się już wcześniej. Promocja "Polskiego Ładu", jak twierdzi senator Krzysztof Brejza, kosztowała przynajmniej 15,5 mln zł. 10 mln zł na ten cel wydać miało Ministerstwo Finansów, 5 mln zł Bank Gospodarstwa Krajowego, środki przeznaczyć miał też właśnie KPRM. 

- Reklama porzuconego dziś Polskiego Ładu - przepalili na nią kilkanaście (a może i więcej) milionów złotych. Nie swoich, PiSowskich, tylko pieniędzy obywateli. Obywateli zmierzających się z drożyzną, kryzysem. Obywateli szanujących każdą złotówkę - mówił w kwietniu polityk opozycji. 

Piotr Müller stwierdził, że zarzuty są absurdalne. - Gdyby takiej kampanii nie było, byłby zarzut, że Polacy nie wiedzą nic o dużych zmianach podatkowych - mówił. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: