Omijanie zakazu handlu w niedziele przestępstwem? "Sieci mają dobrych prawników"

"Solidarność" zaapelowała do Ministerstwa Sprawiedliwości, aby omijanie przepisów o zakazie handlu w niedziele było traktowane jako przestępstwo, a nie wykroczenie. - Samo zaostrzenie kar nie rozwiąże problemu otwierania sklepów w niehandlowe niedziele. Sieci są mocno zdeterminowane, żeby handlować również w niedzielę - powiedział ekonomista grupy BLIX Krzysztof Łuczak.

Szef "Solidarności" Piotr Duda w piśmie do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry wskazał, że "przedsiębiorcom 'opłaca się' łamać prawo tak długo, jak ich działalność oceniana jest jedynie przez pryzmat wykroczenia". Podkreślił, że kara grzywny jest na tyle niska, że uzyskany przez przedsiębiorców dochód z działalności handlowej w niedziele rekompensuje ją z nadwyżką.

W piśmie, do którego dotarł money.pl, Piotr Duda zwrócił się do Zbigniewa Ziobry o przeprowadzenie czynności sprawdzających lub o wszczęcie postępowań karnych względem osób, które w uporczywy oraz złośliwy sposób powierzają pracownikom czynności związane z handlem w niedziele i święta. Szef "Solidarności" zaapelował również o zmiany w przepisach, aby omijanie zakazu handlu w niedziele było kwalifikowane jako przestępstwo z art. 218a pkt 1 Kodeksu karnego.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Obchodzenie zakazu handlu będzie przestępstwem? PiS lubi pomysł Obchodzenie zakazu handlu będzie przestępstwem? PiS lubi pomysł "Solidarności"

Rząd powinien zaostrzyć zakaz handlu w niedziele? "Sieci są mocno zdeterminowane, by handlować również w niedzielę"

- W mojej ocenie samo zaostrzenie kar nie rozwiąże problemu otwierania sklepów w niehandlowe niedziele. Sieci są mocno zdeterminowane, żeby handlować również w niedziele - powiedział ekonomista grupy BLIX Krzysztof Łuczak, cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną" za PAP. 

Jak wskazał, sieci handlowe "mają dobrych prawników, którzy zawsze znajdą pewnego rodzaju lukę bądź niedopatrzenie ustawodawcy". - Ustawodawca musiałby stworzyć naprawdę szeroki wachlarz zakazów i sytuacji, bądź wprowadzić faktycznie całkowity zakaz handlu dla wszystkich podmiotów na rynku - bez wyjątku - ocenił Łuczak. Dodał, że całkowity zakaz handlu w niedziele mógłby jednak spotkać się z dużym oporem wśród większości Polaków.

Sklep sieci Biedronka. Zdjęcie ilustracyjne.Biedronka otworzy się w niedziele? Sieć postawiła w części sklepów teleopiekomaty

Większość Polaków za przywróceniem handlu w niedziele

Zakaz handlu w niedziele wszedł w życie w 2018 r., a od 2020 r. ustawa przewiduje zaledwie siedem niedziel handlowych w roku. W połowie 2021 r. sklepy zaczęły masowo wykorzystywać lukę w zapisach ustawy i stawały się z dnia na dzień placówkami pocztowymi. W związku z tym rząd zapowiadał zaostrzenie przepisów.

Jak wynika z sondażu ARC Rynek i Opinia, który pojawił się w połowie sierpnia 2021 r., co czwarty Polak chciał przynajmniej dwóch niedzieli handlowych w miesiącu. Natomiast z podobnego badania, przeprowadzonego przez firmę doradczą i inwestycyjną CBRE wynikało, że 55 proc. badanych osób chciałoby zniesienia zakazu handlu w niedziele.

W lutym 2022 r. weszły w życie przepisy, które pozwalają na handel w niedziele tylko tym sklepom mianującym się placówkami pocztowymi, których przychód ze sprzedaży detalicznej z tego tytułu wynosi co najmniej 40 proc.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

Zobacz wideo Nie tylko GTA VI. Oto największe wycieki gier w historii [TOPtech]
Więcej o: