Ukraina po brutalnym ataku. Minister: 30 proc. infrastruktury energetycznej nie istnieje

Ukraiński minister energetyki potwierdził w rozmowie z CNN, że rosyjski ostrzał rakietowy uszkodził ok. 30 proc. infrastruktury energetycznej kraju. Władze wezwały już obywateli do oszczędzania elektryczności, wstrzymały też jej eksport do UE.
Rosja wzmaga ataki na Ukrainę
Fot. Roman Hrytsyna / AP Photo

Rosyjski ostrzał rakietowy, do którego doszło przed dwoma dniami, wyrządził poważne szkody. Jak przekazał minister energetyki Ukrainy Herman Hałuszczenko w rozmowie z CNN, około 30 proc. infrastruktury energetycznej ucierpiało. Ocenił też, postępowanie Rosjan, stwierdzając, że "nie obchodzą ich umowy lub konwencje międzynarodowe". 

Zobacz wideo Co się dzieje w NBP? Prof. Tyrowicz: Nie dzieje się nic nowego, dziwi mnie, że tak mało osób o tym wiedziało

Przyznał jednocześnie, że pierwszy raz od początku wojny Rosja w tak poważny sposób zaatakowała infrastrukturę energetyczną.

Rosja niszczy ukraińską infrastrukturę energetyczną. "Bo pomagamy Europie"

Ukraiński minister ocenił motywy działania Rosji. Jego zdaniem Kreml chce uderzyć w możliwość pomagania Europie w odcięciu się od dostaw gazu i węgla bezpośrednio z Rosji. Zapewnił, że system energetyczny wciąż jest stabilny. Wyraził też przekonanie, że sytuację poprawiłoby dostarczenie Ukrainie systemów obrony powietrznej, które realnie byłyby w stanie ochronić krajową infrastrukturę.

Konsekwencje ataku na ukraińską infrastrukturę odczuli mieszkańcy kraju. W poniedziałek ukraiński rząd wezwał obywateli do ograniczenia zużycia energii.

Rosyjski ostrzał rakietowy

Podczas poniedziałkowego ataku wystrzelono 84 pociski manewrujące, użyto też 24 dronów. W wyniku ataków uszkodzeniu uległy obiekty infrastruktury krytycznej, na niektórych obszarach przerwano zasilanie i łączność komórkową. Zginęło co najmniej 19 cywilów.

Jedną z konsekwencji rosyjskiego ataku było wstrzymanie przez Ukrainę eksportu energii elektrycznej. Jej system energetyczny został niedawno zsynchronizowany z systemem energetycznym Unii Europejskiej, otwarto także oddzielne połączenia z Mołdawią i Polską. Pomogło to Europie zastąpić importowany bezpośrednio z Rosji gaz i utrzymać stabilność europejskiego systemu energetycznego. Od 30 czerwca do 9 października Ukraina otrzymała z tytułu eksportu energii do UE prawie 5 miliardów hrywien.  

PSE utrata energii z Ukrainy nie zagraża Polsce

Maciej Wapiński z Polskich Sieci Elektroenergetycznych w rozmowie z Gazeta.pl zapewnił, że wstrzymanie dostaw energii z Ukrainy nie ma wpływu na odbiorców w Polsce i nie będzie dla nich odczuwalne. - Import z Ukrainy nie ma dużego udziału w krajowym bilansie energii elektrycznej. W całym 2021 roku Polska importowała z Ukrainy 811,6 GWh energii. Dla porównania całkowite zużycie energii elektrycznej w Polsce w 2021 r. to 174 402 GWh, czyli import z Ukrainy stanowi ok. 0,5 proc. zapotrzebowania Polski - stwierdził. 

Polskę i Ukrainę łączy jedna nitka. Działa tylko w kierunku importu z Ukrainy i może nią płynąć ok. 200 MW mocy.

Więcej o: