Rząd zagonił urzędników, by gorączkowo organizowali sprzedaż węgla. "Ludzie nie chcą czekać"

Kiedy kilka tygodni temu rząd ogłosił, że samorządy powinny włączyć się do akcji dystrybucji węgla, wśród władz lokalnych było słychać sceptycyzm. Przełamać pomogła go ustawa, która daje samorządom odpowiednie narzędzia prawne. 1200 samorządów wzięło się za organizację sprzedaży tańszego "rządowego" węgla. Chociaż niektórzy na niego nie czekają.
Dom opalany węglem (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Kilka tygodni temu rząd zaapelował do samorządów, by włączyły się w proces dystrybucji węgla. Apel wcale nie przebiegał w atmosferze zrozumienia. Jarosław Kaczyński groził - w nieco zawoalowany sposób - władzom lokalnym wprowadzeniem zarządów komisarycznych, jeżeli nie zgodzą się pomóc w dystrybuowaniu opału. Premier Mateusz Morawiecki apelował z kolei o schowanie partyjnej legitymacji do kieszeni, ale to właśnie w mieście, w którym rządzi polityk kojarzony z Prawem i Sprawiedliwością, "samorządowy" węgiel pojawił się jako pierwszy.

Zobacz wideo Buzek: W tym rządzie bardzo trudno powiedzieć, kto odpowiada za politykę energetyczną

Samorządy biorą się za sprzedaż węgla. Cena maksymalna: 2000 zł za tonę

Do programu dystrybucji węgla włączają się kolejne władze lokalne, realizując w tym samym ustawę, którą Sejm uchwalił 11 października. Łącznie chodzi o 1200 miast i gmin. Najwyraźniej sceptycyzm, który słychać było tuż po ogłoszeniu pomysłu przez Jacka Sasina, mocno osłabł. Lokalni włodarze twierdzili bowiem, że nie mają narzędzi - m.in. prawnych - by węgiel sprzedawać. Nowe przepisy ułatwiają sprawę. 

Do akcji dystrybucji węgla włączają się miasta w całej Polsce. Rząd zagonił je do tytanicznej pracy, bo u progu listopada muszą policzyć chętnych na tańszy opał, ustalić, ile kotłów jest w mieście i ile opału trzeba będzie zamówić. 

Przygotowania do sprzedaży węgla ruszyły m.in. w Słupsku. "Urząd Miejski w Słupsku zwraca się z prośbą do mieszkańców Miasta Słupska o zgłaszanie się osób zainteresowanych zakupem węgla kamiennego (groszek, orzech, miał)" - czytamy na stronach słupskiego urzędu miasta. 

Kiedy ten węgiel? "Mam nadzieję, że w listopadzie"

Mieszkańcy będą deklarować, chociaż nie do końca wiedzą, ile zapłacą. Wiadomo, że nie więcej niż 2000 zł, bo taką górną granicę rząd określił w ustawie. "Cena węgla zostanie określona po zebraniu zapotrzebowania ogółem" - czytamy w formularzu słupskiego urzędu

Kiedy jednak surowiec trafi do mieszkańców? Próbowaliśmy to ustalić.

Myślę, że to w listopadzie się wszystko wyklaruje. Co do dalszych kroków, to trzeba będzie śledzić stronę Słupska i lokalnych mediów

- słyszmy na infolinii uruchomionej przez miasto.

W Żorach prowadzą rozeznanie. "Do kiedy musi się pan zdecydować? Do końca dnia"

Prawdziwy maraton związany z organizowaniem wszelkich formalności czeka też urzędników z Żor.  Tamtejszy urząd prowadzi rozeznanie ilości gospodarstw domowych chętnych do zakupu węgla, który byłby sprzedawany przez Miasto Żory. "Prosimy mieszkańców, którzy uzyskali dodatek węglowy o zgłaszanie chęci zakupu węgla po cenie 2 000 zł brutto za tonę (bez kosztów transportu)" - czytamy w oficjalnym komunikacie. Miasto poszło z duchem czasów i ankietę wypełnić można online. 

Jak w wielu innych miastach władze uruchomiły infolinię, która pozwala złożyć deklarację w sprawie węgla.

- Do kiedy muszę się zdecydować? - pytam? - Zbieramy deklarację do końca dnia - słyszę. 

Rozeznanie ma charakter wstępny i z zakupu węgla można zrezygnować. Co, jeśli ktoś nie zgłosi się w wyznaczonym terminie? Czy będzie miał jeszcze szansę zamówić węgiel taniej? Co do tego jasności nie ma.

W innych miastach termin na złożenie jest nieco dłuższy, ale i tak niezbyt długi - część na informacje czeka do końca miesiąca (najbliższy poniedziałek), inni do końca następnego tygodnia (4 listopada). 

Nie czekali na rządowy węgiel. Sprzedają swój. "Telefony się urywają"

W Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Lesznie postanowili nie czekać na rządowy węgiel. MPEC sprowadził od zaufanego dostawcy opał w bardzo atrakcyjnej cenie, który zaoferował mieszkańcom. Jest nawet o 1000 zł tańszy niż na składach.

Zainteresowanie jest bardzo duże. Na 26 ton węgla, który udało się nam sprowadzić z myślą o mieszkańcach miasta, mamy już komplet chętnych. Telefony urywały się od rana

- mówi w rozmowie z Gazeta.pl Patrycja Kaczor, która koordynuje sprzedaż węgla w MPEC. 

Ludzie nie chcą czekać na ten rządowy węgiel, kupują, bo tego rządowego jeszcze nie ma

- wyjaśnia. 

Surowiec przeznaczony jest wyłącznie dla mieszkańców miasta, którzy dokonali wcześniej odpowiedniej deklaracji w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.

Polska powinna transformować swoją energetykę. Panicznie organizuje sprzedaż węgla

Nie wszyscy urzędnicy, z którymi rozmawiałem, chcieli pod nazwiskiem dzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat "akcji węglowej". Część pyta, dlaczego rząd nie zorganizował podobnej akcji w lipcu, tylko już po rozpoczęciu sezonu grzewczego.

Pytań jest jednak wiele. Czy tak paniczna akcja dystrybucji węgla byłaby potrzebna, gdyby rząd na poważnie zajął się kwestią transformacji energetycznej?

Polska jest jednym z najbardziej uzależnionych od węgla krajów na świecie - wynika z raportu Euroactiv. W 2021 roku czarne złoto stanowiło nieco ponad 70 proc. produkcji energii elektrycznej w kraju. Jest to co prawda ogromny postęp w stosunku do danych z 2010 roku, kiedy to ok.85 proc. polskiej energii elektrycznej pochodziło z węgla.

To jednak wciąż za mało, aby osiągnąć cele neutralności klimatycznej UE i zapewnić przystępną cenowo energię. "W warunkach recesji gospodarczej i rosnącego ubóstwa energetycznego istnieje ryzyko, że transformacja energetyczna może przebiegać wolniej lub nawet całkowicie się zatrzymać" - czytamy w raporcie Ernst & Young (EY) Polska.

Polskiej transformacji energetycznej grozi zahamowanie lub nawet całkowite zatrzymanie, o ile kraj nie zdoła pokonać uzależnienia od węgla i nie poczyni większych postępów w realizacji celów unijnych. Rząd powinien podjąć trzy kluczowe kroki, aby zabezpieczyć przyszłość energetyczną Polski: wycofać węgiel, zwiększyć ilość odnawialnych źródeł energii oraz zmodernizować sieci energetyczne.

Więcej o: