Chodzi o sprawę sięgającą przełomu 2007 i 2008 roku. Babis, właściciel holdingu Agrofert, miał według prokuratury przepisać na swoje dzieci należącą do Agrofertu spółkę Bocianie Gniazdo (Capi Hnizdo) - tak, aby spełniała ona kryteria małego przedsiębiorstwa i mogła otrzymać unijne środki.
Spółka dostała 2 miliony euro (50 milionów koron) dotacji UE na budowę centrum rekreacyjno-konferencyjnego niedaleko Pragi. Prokurator żądał dla byłego premiera kary trzech lat więzienia w zawieszeniu i 10 milionów koron grzywny. Praski Sąd Miejski w poniedziałek 9 stycznia uniewinnił Babisa. Jednocześnie uniewinnił też byłą doradczynię biznesmena Janę Nagyovą (i dla niej prokuratura chciała trzech lat więzienia w zawieszeniu, a poza tym pół miliona koron grzywny). Poniedziałkowy wyrok jest nieprawomocny.
Babis od początku odrzucał oskarżenia o wyłudzenie unijnej dotacji. Na ogłoszeniu wyroku go nie było. W piątek w sądzie mówił jednak reporterom tak: "Cały proces jest sfabrykowany, to sprawa polityczna, nie przedstawiono żadnych dowodów" (cytujemy za Agencją Reutera). Trudno o lepszy timing - taki wyrok może zwiększyć jego szanse w wyborach na zastąpienie ustępującego pod dwóch kadencjach Milosa Zemana. Był premier - obecnie lider opozycyjnej partii ANO - jest jednym z trojga głównych kandydatów.
Dwójka pozostałych to kandydaci niezależni - generał Petr Pavel (61 lat), były szef Sztabu Generalnego Armii Czeskiej i przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO oraz Danuse Nerudova (44 lata), ekonomistka, była rektorka Uniwersytetu Mendla w Brnie. W ostatnich tygodniach w sondażach każde z tej trójki trafiało na pierwsze miejsce, ale żadne nie zyskało wyraźnego poparcia. Zresztą według przewidywań i w najbliższy weekend jednoznacznego wyniku nie będzie - Czesi najpewniej będą musieli głosować jeszcze w drugiej turze, która odbędzie się dwa tygodnie później.
68-letni Andrej Babis z jednej strony jest jednym z najpopularniejszych polityków czeskich, z drugiej budzi emocje - na tyle duże, że zdarzają się masowe protesty przeciwko niemu, jak w czerwcu 2019 roku. Wątpliwości co do jego biznesowej działalności miała także Komisja Europejska - chodziło o konflikt interesów w czasie jego premierowania.
W latach 2014-2017 Babis był ministrem finansów, a od 2017 do 2021 roku premierem Czech.