- Nie może być tak, że minister nauki siedzi w gabinecie, rozwiązuje inne problemy, a tam studenci okupują akademik - powiedział w czwartek nowy minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek w Radiu ZET. - Jeszcze dziś planuję być w Poznaniu. Jak pozałatwiam wszystkie najpilniejsze sprawy w ministerstwie, to wsiadam w auto i jadę. Tu nie ma co czekać - mówił.
Studenci od kilku dni w ramach protestu okupują poznański akademik Jowita. - Jadę pełen nadziei. Chcę serdecznie studentów pozdrowić. Mam nadzieję, że protest się zakończy. Jakieś rozwiązania znajdziemy - stwierdził nowy minister nauki. Przekazał, że jest w kontakcie z prof. Bogumiłą Kaniewską, rektorką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Studenci sprzeciwiają się m.in. sprzedaży akademika i domagają się jego wyremontowania. Wieczorek nie wyjaśnił, czy przydzielone zostaną środki na jego remont. Zapytany w Radiu ZET o to, czy akademiki dla studentów powinny być za złotówkę (taki był postulat Trzeciej Drogi), odpowiedział: "Akademiki powinny być dla studentów, ale kwestia czy za złotówkę, 2 złote czy 10 złotych, to kwestia ustalenia, jeśli chodzi o sytuację budżetową". Zaznaczył jednak, że "na ten moment nie ma takiego rozwiązania".
Rektorka UAM prof. Bogumiła Kaniewska opublikowała oświadczenie w sprawie okupacji akademika. Oznajmiła, że od 1 października w akademiku nie są kwaterowani studenci, a od 1 stycznia 2024 roku nieruchomość zostanie całkowicie wyłączona z użytkowania ze względów bezpieczeństwa.
Budynek ten znajduje się w złym stanie technicznym i nie spełnia wymogów przepisów przeciwpożarowych. Jego stan nie wynika z zaniedbań władz uczelni, lecz z faktu minimalizowania nakładów na remonty budynku, który już w roku 2013 został przeznaczony do sprzedaży po wybudowaniu nowego akademika na Kampusie Morasko. W Jowicie wykonywano zatem od 10 lat tylko te prace remontowe, które były konieczne dla jej prawidłowego i bezpiecznego funkcjonowania
- podkreśla rektorka UAM.
Prof. Bogumiła Kaniewska przypomniała, że decyzja o sprzedaży Jowity zapadła już w 2018 roku po wieloletniej dyskusji na temat jej losów. Wyjaśniła, iż na modernizację akademika szacunkowo potrzeba ok. 100 mln zł. W oświadczeniu czytamy również, że od września 2023 r. działa nowy akademik Meteor, który oferuje studentom UAM 400 miejsc (Jowita zapewniała 345 miejsc). "Opłaty za miejsce w tym akademiku są na średnim poziomie, porównywalnym do kosztów zamieszkania w DS Zbyszko i Jagienka. Są one jednocześnie niższe od cen w DS Hanka i Domu Akademickim Nieszawska, natomiast nieco wyższe od cen w DS Babilon" - napisano.
Sytuację skomentował Związek Zawodowy Nauczycieli Akademickich UAM. W liście otwartym, który otrzymała Gazeta.pl, ocenia, że studenci powinni móc liczyć na wsparcie materialne ze strony uczelni i państwa. "Studenci powinni móc studiować, a nie pracować ledwo wiążąc koniec z końcem. Chcielibyśmy, aby Dom Studencki Jowita mogła zostać uratowana, a życie studenckie mogło toczyć się w centrum Poznania" - czytamy. Związek przyznał rację studentom, pisząc, że popiera postulat stworzenia planu rozwoju zasobów mieszkalnych dla studentów. "Uważamy, że tanie stołówki oraz zwiększenie dostępności pomieszczeń socjalnych dla studentów wpłynie jedynie na poprawę jakości naszej wspólnej pracy" - podkreślono. Jednocześnie zwrócono uwagę na deklarację o wstrzymaniu sprzedaży Jowity do końca trwającej kadencji prof. Kaniewskiej.
Z entuzjazmem przyjmujemy deklarację o możliwości znalezienia 20 milionów złotych wkładu własnego na odnowę akademika. Podobnie, z nadzieją patrzymy na deklarację stworzenia i ogłoszenia planu rozwoju zasobów mieszkalnych dla studentów UAM
- podkreślił w liście otwartym Związek Zawodowy Nauczycieli Akademickich UAM.
Protesty w sprawie akademika Jowita trwają już od kwietnia tego roku, a 8 grudnia rozpoczął się protest okupacyjny. Biorą w nim udział nie tylko studenci z Poznania, lecz także z Uniwersytetu Warszawskiego i Jagiellońskiego. W okupacji uczestniczy stale około 40 osób, a zaangażowanych jest łącznie około 100 osób. Studenci domagają się spełnienia ich postulatów. Chodzi m.in. o przywrócenie Jowicie funkcji akademika po uprzednim remoncie oraz przedstawienie dokładnego planu działań i terminu jego realizacji. Oczekują również uchwalenia planu powiększenia zasobu mieszkaniowego UAM, otwarcia tanich, publicznych stołówek i zwiększenia zasobu pokoi socjalnych na wydziałach.
Rektorka UAM prof. Bogumiła Kaniewska zapewniła, że do końca jej kadencji akademik nie zostanie sprzedany. W środę podczas konferencji prasowej mówiła o "incydentach", które mają budzić niepokój wśród pracowników. Zdecydowano m.in. o wprowadzeniu prywatnej ochrony. Odpowiedziała również na zarzut studentów, według którego uniwersytet ma ich określać jako "zagrożenie". - Nie nazwaliśmy studentów zagrożeniem. Takie słowa padły ze strony okupujących. Mówiliśmy o tym, że zagrożeni czują się pracownicy Jowity. W trzech notatkach służbowych poinformowano o niepokojących zjawiskach i niepokoju pracowników - mówiła. Prof. Bogumiła Kaniewska tłumaczyła, że nie udało jej się dojść do porozumienia ze studentami. - Prowadzę rozmowy z panem ministrem [nauki - przyp. red.] z nadzieją, że znajdzie się rozwiązanie i będę mogła obiecać, że Jowita zostanie wyremontowana i pozostanie na uniwersytecie. Bez środków zewnętrznych nie ma takiej możliwości - podkreśliła.