Sejm. "Święte krowy" będą miały ścięte budżety. Na liście KRRiT i Kancelaria Prezydenta

Komisja finansów publicznych zaproponowała ścięcie wydatków na tzw. święte krowy budżetowe. Najwięcej straci Najwyższa Izba Kontroli. Tylko dwie instytucje zyskają dodatkowe pieniądze.
Zbigniew Ziobro
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek o 10:00 rozpocznie się trzydniowe posiedzenie Sejmu. Posłowie będą kontynuowali prace nad projektem budżetu na 2024 rok oraz nad projektem ustawy okołobudżetowej. Komisja finansów publicznych zaproponowała ścięcie wydatków na tzw. budżetowe święte krowy.

Zobacz wideo Patryk Kuzior: Niskie pensje specjalistów w administracji czy szkolnictwie przekładają się na jakość usług

Sejmowa komisja zgłosiła cięcia. Stracą m.in. NIK, KRRiT, IPN i Sąd Najwyższy

Instytucje, które same planują swoje budżety i wysyłają plany wydatków do ministra finansów, zamierzały wydać w 2024 roku ponad 19,8 mld zł. Dla porównania, w roku ubiegłym wydatki były na poziomie niemal 16 mld zł.

Do tzw. budżetowych świętych krów zalicza się łącznie 16 instytucji. Są to: Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Kancelaria Prezydenta RP, Kancelaria Sejmu, Kancelaria Senatu, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Krajowa Rada Sądownictwa, Krajowe Biuro Wyborcze, Naczelny Sąd Administracyjny, Najwyższa Izba Kontroli, Państwowa Inspekcja Pracy, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy, sądy powszechne, Trybunał Konstytucyjny i Urząd Ochrony Danych Osobowych.

Sejmowa komisja finansów publicznych zaproponowała cięcia sięgające łącznie niemal 200 mln zł - podaje businessinsider.com.pl. Najwięcej może stracić Najwyższa Izba Kontroli. Posłowie zaproponowali, aby obniżyć wydatki NIK o 64,6 mln zł. Czyli zamiast prawie 500 mln zł byłoby to niespełna 434 mln zł.

Zaproponowano również prawie 50 mln zł cięć wydatków dla KRRiT i IPN (spadek odpowiednio z 140 mln do 91 mln zł i z niemal 650 mln do 600 mln zł). Sąd Najwyższy miałby dostać mniej o prawie 26,5 mln zł, a Urząd Ochrony Danych Osobowych straciłby niemal 12 mln zł.

Sejmowa komisja zgłosiła również podwyżki. Kancelaria Senatu mogłaby liczyć na wyższe wydatki o 6,8 mln zł, a na działalność Rzecznika Praw Dziecka zapisano dodatkowe 4,3 mln zł. To oznacza, że budżet Rzecznika Praw Dziecka wzrósłby najmocniej ze wszystkich "świętych krów", bo o ponad 40 proc. Natomiast KRRiT, która planowała zwiększenie wydatków w 2024 r. aż o ponad 68 proc. rok do roku, za sprawą propozycji parlamentarzystów zyska zaledwie ok. 9,5 proc.

Budżet 2024. Rusza posiedzenie Sejmu

Posiedzenie Sejmu, na którym będą kontynuowane prace nad ostatecznym kształtem budżetu państwa na 2024 rok, zostały przełożone na 16-18 stycznia w wyniku zamieszania spowodowanego sytuacją wokół byłych posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności w sprawie afery gruntowej. Pierwotnie posiedzenie Sejmu miało się odbyć 10-12 stycznia.

Koalicja ma coraz mniej czasu. Uchwalona ustawa budżetowa powinna trafić w ręce prezydenta najpóźniej do 29 stycznia. W przeciwnym wypadku Andrzej Duda może podjąć decyzję o rozwiązaniu parlamentu i zarządzeniu nowych wyborów. Zgodnie z art. 225 Konstytucji: "Jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu". Poprzedni rząd Mateusza Morawieckiego złożył swój projekt przyszłorocznego budżetu 29 września.

Według obecnego planu koalicji rządzące, 18 stycznia ma nastąpić uchwalenie i skierowanie projektu budżetu do Senatu. Natomiast Senat ma zająć się budżetem 22 stycznia. Następnie 24-26 stycznia ma odbyć się posiedzenie Sejmu, na którym posłowie mają ocenić (przyjąć lub odrzucić) poprawki zgłoszone przez senatorów. Przekazanie budżetu państwa ma trafić w ręce prezydenta w ostatni dzień, czyli 29 stycznia.

Więcej o: