O Niemczech jako "chorym człowieku Europy" pisze się już od miesięcy. Ostatnie dane nie wskazują, żeby coś miało się w tym względzie szybko zmieniać. W minionym tygodniu rozczarowały najnowsze dane o produkcji przemysłowej, która spadła w grudniu o 1,6 proc. względem listopada, dużo mocniej od prognoz (-0,4 proc.) i najmocniej od dziewięciu miesięcy.
Słabość niemieckiego przemysłu i budownictwa nie ulega wątpliwości. Cały czwarty kwartał był trzecim z rzędu, w którym produkcja spadła i jak dotąd najgorszym w serii (-2,2 proc. kwartał do kwartału). Oprócz możliwej rewizji PKB za czwarty kwartał, słaby grudzień implikuje także niski punkt startowy dla pierwszego kwartału 2024
- komentowali te dane ekonomiści Pekao.
Humor niespecjalnie poprawiły dane o grudniowych zamówieniach w niemieckim przemyśle. Wprawdzie wyglądają one nadspodziewanie ładnie - urosły o 8,9 proc. względem listopada, ale eksperci zwracają uwagę, że to w sporej mierze efekt dużych, jednorazowych zamówień dla branży lotniczej (wzrost o 110 procent).
Zamówienia wyłączające 'duże, pojedyncze skoki' nadal spadają. Szklanka jest więc nadal do połowy pusta
- zauważają analitycy mBanku.
Martwi także to, że wzrost był wiedziony przez zamówienia ze strefy euro. Gdyby je wyłączyć to okazałoby się, że z reszty świata Niemcy dostali o 7,5 proc. mniej zleceń.
Dane potwierdzają, że niemiecki przemysł nadal znajduje się w recesji
- powiedział CNBC Holger Schmieding, główny ekonomista Berenberg Bank. Serwis zauważa, że w całym 2023 r. niemiecki przemysł skurczył się średniorocznie o 1,5 proc. Eksport z Niemiec spadł średniorocznie o 1,4 proc., a w grudniu rok do roku o 4,6 proc. Franziska Palmas, starsza ekonomistka ds. Europy w Capital Economics, zauważa to samo co analitycy mBanku - wyłączając duże, pojedyncze zlecenia, zamówienia dla niemieckiego przemysłu wciąż szorują po dnie. - Zamówienia z wyłączeniem zamówień na dużą skalę faktycznie spadły do najniższego poziomu po pandemii - komentuje Palmas.
Recesyjne nastroje widać też w ważnym indeksie Ifo, badającym klimat biznesowy do 85,2 pkt, z 86,3 pkt w grudniu.
Firmy oceniły swoją obecną sytuację jako gorszą. Ich oczekiwania na nadchodzące miesiące również były po raz kolejny bardziej pesymistyczne. Niemiecka gospodarka utknęła w recesji
- czytamy w raporcie.
O niemieckiej gospodarce pisze też Bloomberg. I też nie są to miłe słowa. Agencja pisze o kumulujących się problemach naszych zachodnich sąsiadów. - Niemcy naprawdę mają kłopoty - Bloomberg cytuje Briana Mangwiro, zarządzającym funduszem w Barings. Jak mówi Mangwiro, "wszystkie duże gospodarki produkcyjne zwalniają, ale w Niemczech zjawisko to potęgują wyższe koszty energii", a "w sektorze motoryzacyjnym występują również wyzwania związane z konkurencją ze strony Chin".
Jakichś delikatnych jaskółek zmian można oczekiwać w indeksie PMI, który za styczeń wyniósł dla niemieckiego przemysłu 45,5 pkt. To wciąż poniżej 50 pkt, a więc odczyt wskazuje, że sytuacja cały czas się pogarsza. Niemniej był to odczyt najwyższy od 11 miesięcy - dający nadzieje, że dno dekoniunktury nie jest już daleko.
Mimo wszystko prognozy gospodarcze są mizerne. Po tym, jak niemiecka gospodarka skurczyła się o 0,3 proc. w 2023 r. względem 2022 r., a w samym czwartym kwartale tamtejszy PKB spadł o -0,2 proc. rok do roku i -0,3 proc. kwartał do kwartału, odbicie w 2024 r. ma być niewielkie - o ile w ogóle.
Nadal spodziewamy się umiarkowanego spadku w pierwszym kwartale, ale prawdopodobnie będzie on mniej dotkliwy niż czwartym kwartale 2023 r.
- prognozuje dla CNBC Erik-Jan van Harn, makrostrateg ds. globalnej gospodarki i rynków w Rabobank, przewidując na kolejne kwartały nieznaczny wzrost gospodarczy. Główny ekonomista Commerzbanku Jörg Krämer jest mniej optymistyczny i uważa, że niemiecka gospodarka w całym 2024 r. skurczy się o kolejne 0,3 proc.
Firmy mają zbyt wiele do przetrawienia - globalne podwyżki stóp procentowych, wysokie ceny energii, mniejszy popyt z Chin, erozja Niemiec jako lokalizacji biznesowej
- wyjaśnia Krämer.
***
Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu: