3,1 proc. - tyle wyniosła w styczniu inflacja CPI w USA, według wtorkowych danych amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics). Nie jest to może wynik fatalny - od czerwca 2023 r. ta miara inflacji rocznej w USA waha się między 3 a 3,7 proc. - ale ekonomiści prognozowali, że pierwszy raz od kwietnia 2021 r. inflacja spadnie poniżej 3 procent. Taki był też konsensus prognoz ekonomistów (2,9 proc.). Negatywnie zaskoczyła też inflacja bazowa, która wyniosła 3,9 proc., wobec prognozowanych 3,7 proc.
Gorsze od oczekiwanych dane o inflacji w USA momentalnie odbiły się na rynkowych notowaniach dolara amerykańskiego. Wyraźnie umocnił się on wobec euro czy złotego. Wkrótce po publikacji danych za dolara płaciło się 4,05 zł, wobec 4 zł chwilę wcześniej.
W górę poszła też rentowność amerykańskich obligacji (co pociągnęło za sobą także wyceny papierów innych rządów, w tym polskiego), tracą zaś indeksy na nowojorskiej giełdzie.
Dane o inflacji w USA korzystne dla dolara i niekorzystne dla akcji
- pisze analityk DI Xelion Piotr Kuczyński.
Dla inwestorów gorsze od oczekiwań dane inflacyjne z USA to sygnał, że amerykański bank centralny (Fed) może opóźnić moment rozpoczęcia cięcia stóp. A skoro cena pieniądza w USA może być wyższa na dłużej, to inwestorzy zaczęli kupować dolara, podbijając jego kurs.
Ale urwał! Inflacja CPI i inflacja bazowa 0,2 pkt proc. powyżej prognoz. W styczniu wystrzeliły usługi, i to niemal we wszystkich kategoriach. Jak dotąd to największy kij w szprychy planującego cięcia stóp Fed
- komentują ekonomiści Pekao.
Mocny popyt podtrzymuje presję cenową. Fed nie obniży stóp w marcu, a najwcześniej w maju, choć i na to szanse spadają
- oceniają zaś analitycy ING Banku Śląskiego.
Z kolei eksperci z mBanku piszą, że nowe dane inflacyjne to kolejny po niedawnych wybornych statystyk z rynku pracy raport kategorycznie wykluczający obniżkę stóp na marcowym posiedzeniu Fed.
Styczeń ma to do siebie, że potrafi zaskakiwać, ale jeśli trendy te zostaną potwierdzone w lutym (w tym rynek pracy, który także w styczniu był wyjątkowo mocny), wówczas niewykluczone, że Fed poczeka z obniżkami do drugiej połowy roku
- piszą.
W środę 31 stycznia amerykański Fed pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie 5,25-5,50 proc. Była to spodziewana decyzja. Wydźwięk komunikatu po decyzji, jak i słowach prezesa Fed Jerome'a Powella, był zaś mieszany. Z jednej strony, retoryka wyraźnie przesunęła się w kierunku "tak, będą obniżki stóp, czekamy tylko na odpowiedni moment". Z drugiej - tym momentem nie będzie niemal na pewno marzec. Oczekiwania inwestorów raczej przesunęły się po tamtej decyzji raczej na maj.
***
Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu: