FBI podało, że napastnikiem, który strzelał w czasie wiecu Donalda Trumpa, był 20-letni Thomas Matthew Crooks. Służby na razie nie informują, jakie mogły być motywy zamachowca ani czy sprawca działał sam. "New York Times" dowiedział się jednak, że przy zamachowcu znaleziono karabin typu AR-15. Informacje potwierdziło dwóch funkcjonariuszy państwowych.
Karabin typu AR-15 to amerykański karabin półautomatyczny. To zmodyfikowana wersja karabinu AR-10. Dostosowana jest do słabszej amunicji pośredniej 5,56 × 45 mm. Produkowany jest na rynek cywilny pod nazwą handlową "Colt AR-15".
W Stanach Zjednoczonych karabiny te mają jednak bardzo złą sławę, ponieważ wielokrotnie właśnie ta broń była wykorzystywana przez napastników podczas masowych strzelanin. Wynika to z ich bardzo dużej popularności. W USA nazywa się je nawet "najbardziej amerykańskimi karabinami". Amerykańscy obywatele według "New York Times" mogą mieć na półkach kilka milionów sztuk tej broni.
"Niezwykła popularność tego karabinu wynika z wielu czynników, m.in. z łatwości jego użycia, pewnego rodzaju militarnego uroku oraz agresywnego marketingu przemysłu zbrojeniowego" - czytamy w amerykańskiej gazecie.
Wprowadzono nawet tzw. federalny zakaz broni szturmowej w 1994 roku, co miało doprowadzić do ograniczenia sprzedaży karabinów AR-15. Broń była jednak modyfikowana i sprzedawana z pominięciem zakazu, dlatego w 2004 roku go zniesiono.
Mężczyzna strzelał do Donalda Trumpa z dachu zakładu produkcyjnego znajdującego się około 118 metrów od sceny, na której kandydat na prezydenta USA występował podczas wiecu. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele rzekomych zdjęć snajpera. Widać na nich, że w momencie zamachu ubrany był w koszulkę z amerykańską flagą i logiem jednego z kanałów na YouTube o broni palnej. Śledztwo w sprawie próby zamachu na Donalda Trumpa prowadzą FBI i Secret Service.