"Gazeta Krakowska" doniosła, iż już od 12 sierpnia ruszy ponownie produkcja w firmie Aksam z Malca w woj. małopolskim. Dzięki uruchomieniu jednej z hal producent popularnych "Paluszków Beskidzkich" wznowi aż 66 proc. produkcji sprzed lipcowego pożaru.
Produkcja ruszy w największej z hal Aksamu, w której odbudowana została ściana oraz całkowicie oddzielono ją od spalonej reszty zakładu. "GK" przypomniała, że wszystkie części fabryki były ze sobą wcześniej połączone.
- Na szczęście strażakom udało się obronić trzecią, największą halę i za to chylę przed nimi czoła - skomentował dla "GK" właściciel Aksamu Adam Klęczar - To dlatego, choć jesteśmy w trudnej sytuacji, z nadzieją możemy patrzeć w przyszłość. Chcę, żeby każdy miał pracę. Pracownicy będą zatrudniani w systemie dwutygodniowym, potem będzie wymiana załogi. Nie oznacza to zmniejszenia wynagrodzenia. Będzie ono pełne. W naszej firmie zawsze na pierwszym miejscu stawialiśmy człowieka i to się nie zmieni - podkreślił.
Jak już opisywaliśmy, do pożaru fabryki w Malcu doszło w nocy z 12 na 13 lipca bieżącego roku. Ogień strawił wtedy całkowicie jedną z hal, w której zawalił się dach. Druga hala, którą już odbudowano, została zniszczona jedynie częściowo.
Konsumenci postanowili wesprzeć firmę, która produkuje ich ulubione przekąski, wykupując produkty Aksamu ze sklepów. Akcja rozprzestrzeniła się po całym kraju, a do zakupów zachęcali przede wszystkim internauci. "Kupujmy 'Paluszki Beskidzkie', wspierając społecznie odpowiedzialny biznes i rodzimy kapitał, który nawet w obliczu wielkich strat spowodowanych pożarem zachowuje ludzkie oblicze wobec załogi" - napisał na platformie X zaangażowany w inicjatywę Jarek Jakimczyk, dziennikarz portalu KompromatRP.pl.