Premier Indii pojawi się w Polsce 21 sierpnia - podał indyjski portal Mint (to serwis związany z gazetą o profilu ekonomicznym o tym samym tytule). Narendra Modi ma przybyć z jednodniową wizytą, w drodze do Ukrainy.
Według źródeł rządowych innego indyjskiego portalu, The Print, Modi spotka się w Warszawie z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Donaldem Tuskiem. Z oboma odbędzie rozmowy dwustronne. Poza tym, ma odwiedzić także miejsca pamięci - między innymi pomniki pomniki maharadżów Jam Saheba (zwanego w Polsce Dobrym Maharadżą) i Kolhapuru, którzy udzielili schronienia uchodźcom z naszego kraju podczas II wojny światowej.
Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to pierwsza wizyta premiera Indii w Polsce od ponad 40 lat. Ostatnim, jaki się u nas pojawił, był Morarji Desai - w 1979 roku. Po okresie komunizmu relacje między naszymi krajami nieco się poluzowały. "Oba kraje miały różne priorytety i podążały za nimi. Można powiedzieć, że więzi pozostały uśpione. Jednak mamy nadzieję, że ruch premiera Modiego nada im wymagany impuls i przeniesie stosunki dwustronne na wyższy poziom" - mówi źródło The Print. Przy okazji źródła serwisu wymieniają też "ogromną bazę produkcyjną" naszego kraju oraz modernizację polskiej armii i wsparcie Ukrainy w wojnie z Rosją.
Bo trudno tutaj nie szukać kontekstu wojny w Ukrainie. Narendra Modi ma odwiedzić nasz kraj przy okazji wizyty w Ukrainie. O tym, że do niej może dojść, już wcześniej (pod koniec lipca) pisała indyjska agencja informacyjna The Press Trust of India. U Wołodymyra Zełenskiego Modi ma pojawić się 23-24 sierpnia - ten drugi dzień to święto niepodległości - i rozmawiać na temat "nakreślenia ścieżki zakończenia wojny Rosji z Ukrainą". To będzie pierwsza jego wizyta w Kijowie od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej wojny.
Indie w tym konflikcie nie zajmują wyraźnego stanowiska, ale jednocześnie utrzymują niepomniejszone relacje z Rosją, w tym ekonomiczne, nie przerywając wymiany handlowej. Obraz tych relacji jest nieco bardziej skomplikowany, bo jest w nim jeszcze jeden gracz: Chiny, które Putina w zasadzie wspierają, ale dla Indii są rywalem. Narendra Modi odwiedził Władimira Putina w Moskwie na początku lipca, kiedy w wyniku rosyjskiego ataku na szpital w Kijowie zginęło kilkadziesiąt osób. Zełenski wprost wyraził wtedy swoje niezadowolenie i rozczarowanie.
W szerszym kontekście Indie, kraj który według szacunków wyprzedził Chiny pod względem liczby ludności i stał się najludniejszym na świecie, mają ambicje stać się głosem Globalnego Południa i stać się jednym z głównych światowych graczy gospodarczych. Pisaliśmy więcej na ten temat w poniższym tekście: