Przeciętne wynagrodzenie w Polsce: Wyniosło 8316,57 zł brutto - podał GUS. To dane za październik, które - to ważne - dotyczą sektora przedsiębiorstw, do tego chodzi o firmy zatrudniające przynajmniej 10 osób. W porównaniu z październikiem zeszłego roku pensje wzrosły o 10,2 proc. Ostatni raz jednocyfrowy wzrost wynagrodzeń mieliśmy w grudniu zeszłego roku, inaczej: w całym tym roku pensje rosną w tempie dwucyfrowym - najmocniej jak dotąd na początku roku, w lutym, o 12,9 proc. Średnia oczekiwań analityków zakładała wzrost pensji w październiku o 10 proc. rok do roku, dane są zatem minimalnie lepsze od spodziewanych.
GUS pisze o płacy minimalnej: Urząd w swoim komunikacie zauważa wzrost minimalnego wynagrodzenia, które w tym roku podnoszono dwa razy, ostatnio w lipcu. Obecnie wynosi 4300 zł brutto. To też wpłynęło na zmiany w opisywanych tutaj comiesięcznych danych. Ekonomiści dorzucają tutaj jeszcze jeden czynnik: niedobór wykwalifikowanej siły roboczej.
Spada zatrudnienie: GUS podał też, że zatrudnienie w firmach zmniejszyło się w październiku o 0,5 proc. rok do roku i było na poziomie 6,458 mln etatów. Taki spadkowy trend widoczny jest już od 12 miesięcy.
Co mówią eksperci? Pensje rosną, ale rosną też ceny. Po uwzględnieniu czynnika inflacji, czyli w ujęciu realnym, płace wzrosły o 5 proc. rok do roku. To najwolniej od grudnia 2023 roku - wskazują ekonomiści PKO BP. Polski Instytut Ekonomiczny zauważa zaś, że jeśli chodzi o spadki zatrudnienia, sytuacja zacznie się poprawiać dopiero w 2025 roku. "W przyszłym roku jednocyfrowe odczyty będą normą, choć wzrost płac nadal będzie kształtował się powyżej zwyczajowych poziomów sprzed szoku inflacyjnego" - to z kolei opinia ekspertów Pekao SA.
Czytaj też: Polska w ogonie Europy. Tak wygląda mapa płac w UE.
Źródła:GUS, profil ekonomistów PKO BP na X, profil ekonomistów PIE na X, profil ekonomistów Pekao SA na X.