Donald Trump uderza w Fed: Prezydent Stanów Zjednoczonych oskarżył amerykański bank centralny i jego prezesa Jerome'a Powella o tworzenie inflacji. W poście na platformie Truth Social napisał, że "nie udało im się powstrzymać problemu, który sami stworzyli za pomocą inflacji" i wykonali "okropną robotę w zakresie regulacji bankowych". W ubiegłym tygodniu Trump w czasie zdalnego wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos powiedział, że będzie domagał się "natychmiastowej obniżki stóp procentowych".
Fed pauzuje z cięciami: Wpis prezydenta pojawił się dwie godziny po ogłoszeniu przez Fed styczniowej decyzji ws. stóp. Członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (ang. FOMC, odpowiednik naszej Rady Polityki Pieniężnej) jednogłośnie postanowili utrzymać je bez zmian - zgodnie z oczekiwaniami. Główna stopa pozostała zatem w przedziale 4,25-4,50 proc. Wcześniej, na trzech kolejnych posiedzeniach Fed ciął stopy. Najpierw we wrześniu o 50 punktów bazowych, potem w listopadzie i grudniu po 25 punktów. Do września zeszłego roku przez ponad rok stopy w USA były na najwyższym poziomie od 23 lat. Powell powiedział w środę, że Fed nie musi się spieszyć z kolejnymi obniżkami.
Trump nie lubi niezależności Fed: Prezes amerykańskiego banku centralnego podkreślał znaczenie jego niezależności. To samo mówi Scott Besset, który właśnie został zatwierdzony na stanowisku nowego sekretarza skarbu. Zresztą, Jerome Powell, prezes Fed, także został nominowany za poprzedniej kadencji Trumpa. Prezydent potem jednak pożałował tego wyboru i nie zamierza ponownie nominować Powella po zakończeniu jego obecnej kadencji w 2026 roku. Donald Trump uważa, że prezydent USA powinien mieć wpływ na decyzje banku centralnego.
Czytaj też: Miliarder z kluczowym stanowiskiem. Kiedyś pracował dla Sorosa, potem zachwycił się Trumpem
Źródła:Reuters, CNBC