Mniej ładunków w samolotach PLL LOT: Michał Grochowski, szef LOT-u Cargo, powiedział w rozmowie z serwisem wnp.pl, że już w poniedziałek rano (7 kwietnia), zanim Trump wprowadził nowe cła, klienci przewoźnika tymczasowo wstrzymali (na ten moment na najbliższy tydzień) realizację ładunków e-commerce do Stanów Zjednoczonych. - Jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że nowe cła zmusiły sprzedawców do ponownego przeliczenia finalnego kosztu zakupu konkretnych produktów. Ich cena będzie musiała w tej sytuacji wzrosnąć o co najmniej wartość cła i wynikających z wymagań amerykańskich, dodatkowych kosztów administracji - wyjaśnił. W jego ocenie cła mogą doprowadzić do zjawiska nadpodaży miejsca w transporcie lotniczym. LOT to drugi największy przewoźnik w tej części Europy pod względem ładunków przewożonych do Stanów Zjednoczonych.
Osłabienie wolumenu przewozów: Fiskalne ograniczenia w dostępie do rynku amerykańskiego odczuła również Lufthansa Cargo. - W niektórych gałęziach przemysłu obserwujemy osłabienie zapowiadanego wolumenu przewozów na najbliższe tygodnie. Jednak z podobnymi spadkami mieliśmy już do czynienia w przeszłości. Trudno zatem jednoznacznie stwierdzić, czy obecna sytuacja wynika z nowych taryf celnych, czy też jest naturalną rynkową fluktuacją, która co jakiś czas się pojawia - stwierdził Wojciech Ryglewicz, dyrektor Lufthansy Cargo na Europę Środkowo-Wschodnią.
Europa wzmocni relacje z Azją? Michał Grochowski z PLL LOT uważa, że europejskie lotnictwo znajdzie sobie nowe rynki. - Myślę, że Europa w coraz większym stopniu będzie przestawiała się na wewnętrzny rynek i rozwój oferty wewnątrz europejskiej. W mojej opinii rozwinie się również oferta transportu ładunków do Azji. Tam są bardzo silni partnerzy i nie mam teraz na myśli tylko Chin. Jest to wielka szansa na zwiększenie obecności europejskich przewoźników w Indiach, Wietnamie, Korei Południowej i Tajwanie - podkreślił.
Apple wywoził iPhone'y: W środę 9 kwietnia prezydent USA Donald Trump nałożył nowe cła na towary z zagranicy (w przypadku Chin obowiązują już cła w wysokości 105 proc.). Jeden z urzędników wyższego szczebla z Indii potwierdził w rozmowie z dziennikiem "The Times of India", że pod koniec marca koncern Apple w ciągu trzech dni wypełnił pięć samolotów telefonami iPhone i innymi produktami, a następnie przetransportował je z Indii do Stanów Zjednoczonych. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Apple próbował w ten sposób uniknąć wzrostu kosztów celnych. - Fabryki w Indiach, Chinach i innych kluczowych lokalizacjach dostarczały produkty do USA w oczekiwaniu na wyższe cła - wyjaśniło jedno ze źródeł.
Czytaj również: "Amerykanie boją się ceł. Wykupują iPhone'y. Media: Wzrost sprzedaży w sklepach Apple".
Źródła:wnp.pl, The Times of India