Inflacja w marcu utrzymała się poniżej poziomu 5 proc. - podał właśnie GUS. Wyniosła 4,9 proc. rok do roku, już trzeci miesiąc z rzędu. Tym samym nie zmienił się pierwszy, tak zwany szybki odczyt wskaźnika. W ujęciu miesięcznym, czyli w marcu w porównaniu z lutym, ceny towarów i usług konsumpcyjnych (czyli omawiana inflacja CPI właśnie) wzrosły o 0,2 proc. - i tutaj jest lekka zmiana, bo wstępne dane wskazywały na 0,1 proc.
Żywność ogółem podrożała o 6,7 proc. rok do roku, ale to wcale nie najwięcej. Wśród głównych kategorii najmocniej wzrosły ceny jeśli chodzi o "użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii" - o 10,9 proc. W edukacji wzrost wyniósł 8,2 proc., w kategorii "restauracje i hotele" o 6,1 proc., "napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe" o 5,8 proc., "zdrowie" o 5,5 proc., "rekreacja i kultura" o 3,9 proc., "łączność" o 2,6 proc., "inne towary i usługi" o 2,4 proc., a "wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego" o 0,5 proc.
Wśród tych głównych kategorii spadek cen widać tylko w dwóch: odzież i obuwie - o 1,3 proc. rok do roku oraz transport - o 3,6 proc. (nie tylko paliwa! o czym poniżej). Ale to ogólne dane, żeby dowiedzieć się, jak wyglądały ceny poszczególnych towarów, trzeba się nieco bardziej postarać, bo GUS zaczął je nieco ukrywać w osobnym załączniku do komunikatu. Zajrzeliśmy tam.
[dalsza część tekstu pod materiałem wideo]
I tak, jeśli chodzi o żywność, najmocniej w marcu (w ujęciu rocznym) podrożało masło - o 22,9 proc. Co dalej? Tak wygląda "czołówka" produktów, których ceny wzrosły o 10 i więcej procent:
Poza tym, pieczywo podrożało o 6,7 proc., wołowina o 9,7 proc., wędliny o 4,8 proc., mleko o 5,5 proc., a zbiorowo jogurt, śmietana, napoje i desery mleczne o 6,5 proc. Sery i twarogi w marcu były droższe o 7,3 proc., owoce o 7,5 proc., a warzywa o 6,4 proc.
Jeśli chodzi o taniejące produkty spożywcze, to jest ich znacznie mniej. I są to:
Nie tylko żywność ma znacznie dla naszego portfela, choć waży w nim najwięcej i te ceny zwykle przyciągają największą uwagę konsumentów. W ostatnich (wielu) miesiącach, wyraźnie drożało szeroko rozumiane utrzymanie mieszkania (ważne: nie mówimy tutaj o kredytach hipotecznych - ich raty nie wliczają się do inflacji!!). I w tej kategorii gaz podrożał zdecydowanie najmocniej:
Po drugiej stronie mamy taniejący opał - jego ceny spady o 3,5 proc. rok do roku. Co jeszcze staniało? Wspomniane już paliwa. Diesel o 6,9 proc., a benzyna o 5,1 proc. Co ciekawe, samochody osobowe były tańsze o 6,5 proc.
W górę od miesięcy idą ceny usług. Ogółem usługi w marcu były droższe o 6,4 proc. rok do roku, podczas gdy towary ogółem o 4,4 proc. Poniżej kilka przykładów:
Inflacja utrzymująca się poniżej 5 proc., także w spodziewanym tegorocznym szczycie, to argument dla Rady Polityki Pieniężnej za cięciem stóp procentowych. I wiele wskazuje na to, że już na najbliższym posiedzeniu odbędzie się przynajmniej dyskusja na ten temat, a szanse na pierwszą od wielu miesięcy obniżkę są spore.
Sugerują to ostatnie wypowiedzi przewodniczącego RPP i prezesa Narodowego Banku Polskiego. Adam Glapiński zupełnie wręcz zmienił narrację, podkreślając, że "zmieniło się nastawienie Rady Polityki Pieniężnej".
Można by powiedzieć żartobliwie, że przychodzę czy przylatuję jako gołąb, na czele innych gołębi. Rada zmienia stanowisko na takie bardziej gołębie. Czyli oczekuje, że sytuacja będzie zmieniać się w kierunku obniżania stóp procentowych
- stwierdził podczas konferencji po ostatnim posiedzeniu Rady. Majowe posiedzenie odbędzie się w pierwszym tygodniu po tzw. długim weekendzie - w dniach 6-7 maja.
Według części ekonomistów - na przykład z banku ING, już w przyszłym miesiącu RPP może ściąć główną stopę procentową mocno, aż o 50 punktów bazowych - czyli do 5,25 proc. "Zamiast marcowego szczytu mieliśmy płaskowyż, a inflacja bazowa spadała w 1kw25 (w marcu ~3,6 proc.). Poprawiające się perspektywy inflacyjne to jeden z głównych powodów zwrotu w nastawieniu RPP, która już w maju może obniżyć stopy o 50pb" - napisali w komentarzu. Ich zdaniem w kwietniu inflacja może spaść w okolice 4,3 proc. Na marginesie dodajmy (to już uwaga od autorki tego tekstu), że w kwietniu czekają nas Święta Wielkanocne, które mogą sprzyjać promocjom i przecenom produktów spożywczych.
"Mamy to! Inflacja w marcu potwierdzona na poziomie 4,9 proc. r/r, co oznacza, że piątki z przodu w 2025 już najpewniej nie zobaczymy" - piszą z kolei ekonomiści PKO BP. "Szacujemy, że inflacja bazowa powróciła do przedziału odchyleń od celu inflacyjnego NBP po raz pierwszy od połowy 2021" - dodają.
To, co GUS pisze o inflacji każdy może sobie sprawdzić sam pod TYM LINKIEM.