Szymon Kluka ukarany przez sąd. Ma zapłacić 120 tys. zł. PSL reaguje

Rolnik przegrał wieloletnią "śmierdzącą" batalię w sądzie. Pozwali go sąsiedzi. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zadeklarował, że część kary zostanie opłacona. Tylko z czyich pieniędzy?
Chlewnia (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Michał Grocholski / Agencja Wyborcza.pl

Szymon Kulka przegrał sprawę. Poszło o odór w chlewni

W maju Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną rolnika Szymona Kluki z Grodziska pod Łodzią. Pozew w 2012 roku złożyli sąsiedzi, którzy wprowadzili się w okolice gospodarstwa. Skarżyli się na odór w chlewni. Sprawa dobiegła końca dopiero po kilkunastu latach, a rolnik wyrokiem sądu ma zapłacić 120 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd Najwyższy uznał, że działalność hodowcy świń jest uciążliwa. W swoim gospodarstwie posiada 360 sztuk trzody chlewnej.

Rolnik uderza w rząd. "Gadanie, obiecywanie. Nie mam nadziei"

Rolnik mówił, że politycy obiecywali mu wsparcie, ale działania ministerstwa nic nie dały. Zwrócił uwagę, że w tej sprawie miała być ustawa zapewniająca większą ochronę dla rolników, ale jej nie ma. - Mówili też, że dadzą kancelarię prawną, pomogą nawet w napisaniu skargi, ale to była tylko propozycja, potem się wycofali. Gadanie, obiecywanie. Nie mam nadziei. Ja uważam, że nic się nie zadziało i nie wierzę, że się kiedyś zadzieje. Nie wiem, co by musiało się stać - zaznaczał w rozmowie "Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym".

Zobacz wideo PSL - partia chłopska, która przegrywa na wsi

Deklaracja ministra. "Pokryjemy część pieniędzy"

Jak podaje RMF FM, minister rolnictwa Stefan Krajewski spotkał się z Szymonem Kluką i zapewnił, że część kwoty zostanie pokryta z pieniędzy Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Umówiłem się z panem Szymonem Kluką, że część pieniędzy, bo ponad 80 tys. zostało zebranych w ramach zrzutki, pokryjemy z pieniędzy Polskiego Stronnictwa Ludowego - mówił minister. Natomiast z komunikatu opublikowanego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że projekt ustawy o produkcyjnej funkcji wsi jest już w procesie legislacyjnym. - Charakter wsi się zmienia. Nowych mieszkańców obszarów wiejskich jest coraz więcej i zdarza się, że nie akceptują oni uciążliwości związanych z produkcją rolną. Naszym zadaniem jest ochrona interesów rolników. Hałas, prace nocne podczas żniw czy zapachy są nierozerwalnie związane ze wsią i z działalnością rolniczą, a naszą rolą jest edukowanie i uświadamianie w tym zakresie - podkreślił Stefan Krajewski.

Czytaj również: "Rolnik ma zapłacić odszkodowanie za uciążliwy zapach. 'Może stać się precedensem'".

Źródła:Tygodnik Poradnik Rolniczy, RMF FM

Więcej o: