W samych tylko Stanach Zjednoczonych zarejestrowanych jest obecnie 1,7 mln dronów. I będzie ich stale przybywać. Zresztą nie tylko za oceanem, ale również i w innych częściach globu. W ciągu najbliższych pięciu lat wartość rynku dronów ma na całym świecie wzrosnąć niemal dwukrotnie do 42,8 mld dolarów - wynika z raportu firmy Surfshark.
Liczba niewielkich bezzałogowych statków powietrznych od dawna rosła, dlatego konieczne były przepisy regulujące korzystanie z dronów. Od wielu lat obowiązują one w dużej części Europy, w tym w Polsce. Na ten moment korzysta z nich łącznie 143 państw na świecie. Jak podkreślają jednak specjaliści z Surfshark, koncentrują się one przede wszystkim na sposobie obsługi dronów, a nie poszanowaniu prywatności.
W raporcie Surfshark podzielono je na siedem podstawowych kategorii, a każdy z krajów przypisano do jednej z nich. W Europie, w dwóch państwach (Szwecji i Estonii) niemal nie obowiązują restrykcje dotyczące korzystania z dronów (do wysokości 150 metrów). Zdecydowana większość pozostałych krajów przypisana została do jednej z trzech kategorii:
Do pierwszej z trzech powyższych kategorii poza Polską należą też m.in. USA, Kanada, Rosja, Chiny, Japonia czy Australia. W Ameryce Północnej na loty "eksperymentalnie poza zasięgiem wzroku" pozwala aż 33 proc. państw, czyli najwięcej na świecie (średnia dla całego globu to 22 proc.).
Kontynentem najgorzej "przystosowanym" do latania dronami jest z kolei Afryka. Nieco ponad 50 proc. państw w ogóle nie wprowadziło przepisów regulujących korzystanie z dronów (co jest drugim wynikiem po regionie "Azji Wschodniej i Oceanii", w którym przepisów nie ma 56 proc. krajów). W 21 proc. państw Afryki obowiązuje całkowity zakaz latania dronami, a kolejne 13 proc. krajów de jure dopuszcza korzystanie z dronów, jednak de facto korzystanie z nich zgodnie z prawem jest niemal niemożliwe. Najbardziej liberalne przepisy ("eksperymentalnie poza zasięgiem wzroku") na tym kontynencie obowiązują jedynie w czterech krajach.
Warto zauważyć jednak, że Unia Europejska przygotowała już nowy zestaw podstawowych regulacji dotyczących dronów, które będą obowiązywać od 31 grudnia 2020 roku w krajach członkowskich. Zezwalają one na latanie dronami o masie powyżej 250 gramów lub posiadającymi kamerę po zarejestrowaniu się na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz przejściu szkolenia i zdaniu testu online. Z mniejszych urządzeń (i bez kamery) wciąż będzie można korzystać bez rejestracji.
Dodatkowo podzielono operowanie dronami na trzy kategorie:
Wymagane będzie również poszanowanie prywatności innych osób oraz zachowanie bezpiecznej odległości między dronem a innymi osobami, zwierzętami oraz statkami powietrznymi.
Warto przypomnieć, że w niedawno przygotowanym rankingu Polska została sklasyfikowana jako drugi najbardziej przyjazny dronom kraj na świecie (po Singapurze). Po wprowadzeniu nowych, unijnych przepisów ma szansę jeszcze poprawić swoją pozycję.