Netflix testuje nową funkcję. Dla śpiochów i tych, którzy "nie mogą się oderwać." Timer sam wyłączy aplikację

Netflix testuje funkcję, która pozwoli ograniczyć binge watching. Podczas oglądania będziemy mogli ustawić timer, a po ustalonym przez nas czasie, aplikacja sama się wyłączy.
Netflix (zdjęcie ilustracyjne)
fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Każdemu zdarzyło się zasnąć przy serialu albo filmie. By ograniczyć pobór prądu, telewizory wyposażono w timery, które pozwalają ustawić czas, po którym urządzenie samo się wyłączy. Taką samą funkcję wdraża właśnie Netflix

Zobacz wideo Netflix pracuje nad serialem "Assassin's Creed". My przypominamy zwiastun filmu z 2016

Netflix testuje timer w aplikacji

Część użytkowników otrzymała aktualizację, dzięki której mogą ustawić timer. Dotyczy to tylko osób, które korzystają z aplikacji na smartfonach i tabletach z Androidem - informuje The Verge. Jeśli testy pójdą pomyślnie, a użytkownicy polubią nową funkcję, może ona trafić także na inne urządzenia, w tym telewizory.

Timer oferuje nam trzy przedziały czasowe, po których aplikacja sama się wyłączy - 15 min, 30 min, 45 min oraz po zakończeniu oglądanego odcinka. Funkcja może okazać się bardzo przydatna dla osób, lubią oglądać seriale seriami (tzw. binge-watching), i trudno im przestać, choć powinny, bo mają do zrobienia coś ważniejszego. To także przydatna opcja dla tych, którym zdarza się zasnąć podczas oglądania. Gdy się obudzą, ich telefon będzie leżał z zablokowanym ekranem, zamiast marnować baterię na odtwarzanie filmu, którego nie oglądamy. Kolejna korzyść z włączenia timera będzie taka, że nie będziemy musieli szukać, na którym odcinku skończyliśmy oglądanie, gdy po uśnięciu przelecą kolejne 3 sezony serialu. 

Netflix ciągle ulepsza swoją aplikację

Netflix, choć jest niekwestionowanym liderem rynku VOD, doskonale rozumie, że kto stoi w miejscu, ten się cofa. Firma ciągle dodaje drobne, acz znaczące aktualizacje do swojej aplikacji. W listopadzie 2019 roku zaczęto wymagać od twórców filmów i seriali obsługi trybu HDR, co pozytywnie wpływa na jakość materiałów. Chwilę później dowiedzieliśmy się, że firma testuje dwie nowe funkcje wyszukiwania. W kwietniu ubiegłego roku zwiększono kontrolę rodziców nad tym, co oglądają ich dzieci. Dwa miesiące później Netflix ułatwił wprowadzenie porządku na swoim koncie pozwalając usuwać seriale, które porzuciliśmy i nie chcemy ich dalej oglądać. Najciekawsza zmiana przyszła w sierpniu 2020 roku, gdy w aplikacji na urządzenia mobilne pojawiła się możliwość ustawienia prędkości odtwarzania. Netflix bardzo się starał przez ostatnie kilkanaście miesięcy, by zwiększyć komfort korzystania z serwisu. 

Więcej o: