Gracze mogą już pobierać wyczekiwaną od miesięcy grę "Cyberpunk 2077: Widmo Wolności". We wtorek odbyła się bowiem oficjalna premiera pierwszego i niestety jedynego dodatku do największej produkcji polskiego studia. Teraz okazuje się, że - mimo licznych zapowiedzi - CD Projekt do ostatniej chwili ukrywał pewne fakty.
We wtorek CD Projekt zupełnie niespodziewanie pochwalił się, że w dodatku do "Cyberpunka 2077" pojawia się Dawid Podsiadło. Polski piosenkarz zagrał w "Widmie Wolności" Dantego Caruso, który - jak pisze studio - jest człowiekiem o wielu twarzach.
Poznajcie proszę wszyscy Dantego Caruso - człowieka o wielu twarzach. To zimny profesjonalista - nie dlatego, że nie ma uczuć, ale dlatego, że wie, jak działa ten świat i czego spodziewać się w Night City. Dante był wzorowany na nikim innym jak Dawidzie Podsiadło
- napisał CD Projekt na platformie X (Twitterze).
Podsiadło, a właściwie wzorowany na nim Dante Caruso pojawia się w jednej z pobocznych misji "Widmo Wolności". Protagonista będzie mógł pójść na współpracę z Caruso lub... wybrać inną słuszną opcję. Warto wspomnieć, że polski piosenkarz nagrał też utwór przewodni gry zatytułowany "Phantom Liberty''.
"Widmo wolności" zabiera nas do Dogtown - nowej, najmroczniejszej i najniebezpieczniejszej dzielnicy Night City. To właśnie w tym miejscu rozbija się samolot prezydentki Nowych Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zadaniem gracza jest dotarcie do niej i wybawienie z opresji, zanim zrobi to miejscowy watażka, Kurt Hansen, który jest śmiertelnym wrogiem rządu.
W dodatku ponownie pojawia się znany już z podstawowej wersji gry Kanadyjczyk Keanu Reeves (wciela się w postać Johny'ego Silverhanda), a rolę doświadczonego agenta Solomona Reeda odgrywa brytyjski aktor Idris Elba. Całość utrzymana została w klimacie szpiegowskiego thrillera.
Warto wspomnieć, że "Cyberpunk 2077" we wtorek powrócił na szczyt listy bestsellerów platformy Steam. To zasługa nie tylko głośnej premiery dodatku "Widmo Wolności", ale i wielkiej aktualizacji podstawowej wersji gry. Wzrosły też akcje CD Projektu na giełdzie. Dla polskiego studia ostatnie prawie trzy lata były "drogą do odkupienia" po wydaniu gry pełnej błędów. CD Projekt miesiącami wydawał kolejne łatki i aktualizacje, aby mozolnie odbudowywać zaufanie graczy.