Od 2014 roku liczba tak zwanych kopciuchów, czyli pozaklasowych kotłów w domach jednorodzinnych, spadła o 850 tysięcy - wynika z raportu Instytutu Ekonomii Środowiska i Polskiego Alarmu Smogowego. W publikacji wskazano, że tego typu kotły należy wymienić jeszcze w niemal trzech milionach domów, a ponad 30 procent domów w Polsce nie ma żadnego ocieplenia.
Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego Piotr Siergiej powiedział, że spadek liczby kopciuchów to dobra wiadomość, ale nadal jesteśmy na początku procesu wymiany źródeł ciepła na nowoczesne. Jego zdaniem, mamy już do czynienia ze wzrostem świadomości na ten temat. Piotr Siergiej liczy na to, że w przyszłych latach wymiana kotłów przyspieszy.
Piotr Siergiej dodaje, że coraz mniej osób ogrzewa domy węglem. W raporcie podano, że w ciągu 6 lat odsetek takich gospodarstw domowych spadł z 69 do 51 procent. Rośnie za to liczba domów, w których są kotły gazowe i pompy ciepła.
Z raportu wynika również, że niska jest świadomość istnienia nowych przepisów, które wymuszają wymianę kotłów. 14 procent badanych z tych województw, w których obowiązują uchwały antysmogowe, jest w stanie podać poprawną datę określającą, do kiedy należy pozbyć się przestarzałego źródła ciepła.
Badania zrealizowane zostały przez CEM Instytut Badań Rynku i Opinii Publicznej w listopadzie 2020 roku techniką wywiadów telefonicznych CATI, na losowej próbie 1010 właścicieli budynków jednorodzinnych w całej Polsce.