Stado słoni opuściło swój rezerwat z nieznanego powodu ponad rok temu. Dwa zwierzęta postanowiły później wrócić do rezerwatu, a w listopadzie 2020 r. reszta stada dotarła do miasta Pu'er. Tam na świat przyszło słoniątko.
Urzędnicy, których zadaniem jest ochrona dzikiej przyrody, poinformowali na konferencji prasowej, że słonie bezpiecznie przekroczyły most na rzece Yuan i kierują się na południe w kierunku rezerwatu przyrody zarządzanego przez miasto Puer - podaje Reuters. Do celu pozostało im około 200 kilometrów, a w dalszej wędrówce wciąż wspierają je służby, które kontrolują, by nie zeszły z trasy. Yang Yingyong, członek komitetu ratunkowego zapewnił, że komitet zrobi wszystko, by umożliwić słoniom jak najszybszy powrotu do ich siedliska.
Służby podniosły alarm. Na ulicach rozmieszczono policjantów, pojazdy, zbudowano również barykady i rozmieszczono jedzenie dla słoni. A wszystko po to, by nie udało im się spowodować strat w dużym mieście Kunming, w którym zamieszkuje 7 milionów mieszkańców. Choć słonie dotarły na przedmieścia miasta, to udało się przekierować je na bezpieczniejsze, zarówno dla nich, jak i dla ludzi, tereny. - Wysłano 25 tys. policjantów i personelu oraz 1500 pojazdów ratunkowych do śledzenia i karmienia słoni oraz zagwarantowania bezpieczeństwa publicznego - powiedział Wan Yong, szef komisji ds. leśnictwa prowincji, cytowany przez Reuters.
Ponad 150 tys. osób zostało ewakuowanych wzdłuż trasy migracji słoni. Z kolei na pokrycie szkód wydano już ponad 5 milionów juanów (771 000 dolarów).
Wycieczka słoni cieszy się dużym zainteresowaniem internautów. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów i zdjęć, przedstawiających ich wędrówkę. Obecnie, wszyscy z niecierpliwością czekają, aż słonie bezpiecznie dotrą do domu.