Europejscy badacze klimatu mają nową prognozę: Grudzień może być chłodniejszy niż zwykle

Grudzień może być w Europie chłodniejszy niż zazwyczaj. Z kolei druga połowa zimy może być cieplejsza, ale trudno wyciągać już teraz jednoznaczne wnioski - informują naukowcy z Copernicus Climate Change Service. To prognoza odmienna od tej podawanej przez polski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW).

W dobie kryzysu energetycznego prognozy pogody na zimę mają duże znaczenie. Analitycy twierdzą, że jeśli zima będzie taka jak zazwyczaj, gazu powinno starczyć - pisze Politico. Jeśli będzie mroźniejsza, zapasy surowca w europejskich państwach trzeba będzie racjonować, co może się odbić na gospodarce i poziomie zatrudnienia w firmach. 

Zobacz wideo Czym się różni pogoda od klimatu? „Są jak nastrój kontra charakter"

W grudniu możliwe "duże przymrozki"

Szanse na przymrozki w grudniu są wysokie - twierdzi Carlo Buontempo, dyrektor Copernicus Climate Change Service w Europejskim Centrum Średniookresowych Prognoz Pogody. Opublikowana w środę prognoza opiera się na danych jednostki oraz informacjach z sześciu innych krajowych agencji prognostycznych. 

Bountempo podkreśla, że prognozy pogody na zimę wydawane wczesną jesienią są obarczone dużą dozą niepewności, szczególnie w odniesieniu do stycznia i lutego. Ze względu na kryzys energetyczny rządy powinny jednak przygotować się na ewentualność wystąpienia mroźnej zimy. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

- Minione lato było ciepłe. Wiemy też, że zimy są teraz łagodniejsze. Może się więc wydawać, że tegoroczna również taka będzie i nie ma się czym martwić - mówi Buontempo.

Tak rzeczywiście może być, ale prognoza, którą dzisiaj dostaliśmy oraz nasza wiedza na temat działania systemu klimatycznego skłaniają  nas do wysnucia wniosku, że szansa na duże przymrozki przed świętami Bożego Narodzenia jest wyższa niż zazwyczaj

- dodaje naukowiec. 

Informacje na temat pogody są ważne dla rynków energetycznych nie tylko ze względu na kryzys. Dane meteorologiczne pozwalają bowiem przewidywać okresy, gdy mało wieje i pada, co wpływa na ilość produkowanej energii odnawialnej.

Mamy dużą ilość darmowych i dostępnych dla wszystkich danych. Musimy korzystać z nich w odpowiedni sposób, ponieważ stało się to strategicznie istotne

- zachęcał Buontempo. 

Styczeń i luty pod znakiem zapytania

Carlo Buontempo podkreślił jednak, że środowa prognoza ma wciąż wiele elementów, które się niepewne, a rynki energetyczne przykładają większą wagę do długoterminowej pogody z listopada, gdy kształtuje się więcej czynników, pozwalających prognozować pogodę w drugiej części zimy. 

Jeśli La Niña, anomalia pogodowa polegająca na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody, utrzyma się na równikowym Pacyfiku do nowego roku, będzie to oznaczało łagodniejsza drugą część zimy. Tego nie można jednak przewidzieć już dziś. 

Drugi kluczowy czynnik determinujący pogodę w styczniu i lutym, to wir polarny. Ten jeszcze się nie ukształtował, więc prognozy z jego uwzględnieniem siłą rzeczy są niemożliwe. 

Odmienne prognozy niedawno podawali synoptycy z IMGW, którzy skupili się na Polsce, a nie całej Europie. Ich zdaniem tegoroczna zima będzie cieplejsza niż zwykle. 

Więcej o: