Pięć lat temu grupa naukowców z całego świata udała się na biegun północny, by przez cały rok badać procesy zachodzące w arktycznym klimacie. Choć ekspedycja MOSAiC już dawno dobiegła końca, nadal przynosi niespodziewane rezultaty. W środę (4 września) zaskakującymi wynikami pochwalił się Instytut Badań Polarnych i Morskich Alfreda Wegenera.
Podczas pobytu na biegunie północnym naukowcy przyjrzeli się arktycznym mikroalgom i fitoplanktonowi. Chcieli określić, ile światła potrzebują one do przetrwania. Testy przeprowadzone w okresie nocy polarnej przyniosły niespodziewane wyniki. Okazało się bowiem, że rośliny te zaczynają przeprowadzać fotosyntezę znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono. Proces zachodzi w niemalże całkowitej ciemności.
Naukowcy ustalili, że nawet na głębokiej północy niektóre organizmy znajdujące się pod powierzchnią lodowca zaczynają przeprowadzać fotosyntezę już pod koniec marca, gdy słońce ledwo wznosi się nad horyzont. Poziom docierającego do nich światła nieznacznie przekraczał teoretyczne minimalnego zapotrzebowania dla procesu. Jest to tym istotniejsze, że w przypadku wszystkich dotychczasowych pomiarów organizmy przeprowadzające fotosyntezę nigdy nawet nie zbliżyły się do poziomu tego domniemanego minimum.
Zgodnie z szacunkami organizmy miały w danym momencie do dyspozycji jedną stutysięczną światła docierającego na powierzchnię w środku słonecznego dnia. - Imponujące, jak skutecznie algi potrafią wykorzystać tak niewielką ilość światła. To po raz kolejny pokazuje, jak dobrze te organizmy przystosowane są do swojego środowiska - zauważyła kierująca pracami zespołu badawczego dr Clara Hoppe.
Rezultaty badania są przełomowe, ponieważ podają w wątpliwość dominujące przypuszczenia dotyczące organizmów w wodach oceanicznych. Ponieważ fotosynteza może zachodzić w oceanie przy znacznie mniejszym dostępie do światła słonecznego, niż sądzono, życie może rozwijać się na głębokościach, które dotychczas uznawano za nieprawdopodobne.
- Chociaż nasze wyniki dotyczą Oceanu Arktycznego, pokazują, do czego zdolna jest fotosynteza. Jeśli może być ona tak wydajna w trudnych warunkach Arktyki, możemy założyć, że w innych regionach i oceanach są organizmy, które przystosowały się równie dobrze - wskazała dr Hoppe.
Wyniki badania opublikowano na łamach czasopisma naukowego Nature Communications.