Kanada. Linie lotnicze wymontowują fotele z samolotów pasażerskich. Więcej miejsca na ładunek medyczny

Air Canada dostosowują część swojej floty do przewożenia większej ilości towarów, w tym zaopatrzenia medycznego niezbędnego do zwalczania koronawirusa. Z kabin pasażerskich wymontowywane są wszystkie fotele. Podobne działania wykonują inne linie lotnicze, ruch cargo mocno wzrósł, ale trudno oczekiwać, że zastąpi rosnący niemal bez przerwy w ostatnich latach ruch pasażerski.
Zobacz wideo Test samolotu Fokker F-28 w ośrodku NASA Langley

To największy kryzys, jaki kiedykolwiek dotknął lotnictwo. Koronawirus pozbawił linie lotnicze pasażerów. Część państw zamknęła granice, dopuszczając tylko loty repatriacyjne, na wielu innych trasach chętnych jest znacznie mniej. Globalna liczba połączeń na początku kwietnia była aż o 70 proc. niższa w porównaniu z początkiem stycznia. Najgorzej pod tym względem wygląda sytuacja w Europie, gdzie spadek jest na poziomie 90 proc. 

Koronawirus wyciął połączenia pasażerskie, linie lotnicze stawiają na cargo

Z jednej strony pasażerów nie ma, z drugiej - wzrosło zapotrzebowanie na przewóz towarów, w tym nadzwyczajne transporty środków medycznych i ochronnych potrzebnych do zwalczania pandemii koronawirusa. 

Czytaj też: Największy samolot świata leci do Polski z Chin. Mrija wyląduje w Warszawie we wtorek rano

Niektóre z linii lotniczych zaczęły po raz pierwszy od dekad, lub nawet po raz pierwszy w historii, realizować połączenia wyłącznie towarowe. Część z nich w tym celu przystosowuje kabiny pasażerskie maszyn. Tak robią też właśnie Air Canada, które od czasu wybuchu pandemii przeprowadziły 40 operacji lotniczych wyłącznie dotyczących towarów i planują 20 takich lotów tygodniowo. W Air Canada rozpoczął się demontaż rzędów foteli trzech boeingów 777-300ER, które są największymi samolotami w ich flocie. 

Dzięki temu ładowność maszyn ma wzrosnąć dwukrotnie i każda z nich będzie mogła zabrać na pokład prawie 90 ton towarów. Air Canada przelicza to na maski medyczne - w takim przemeblowanym boeingu zmieściłoby się ich 9 milionów. Linie podkreślają, że przygotowanie modyfikacji kabin pasażerskich do transportu cargo trwało zaledwie sześć dni. To w tym momencie jedyna szansa tych samolotów na znalezienie się w powietrzu. 

Dramatyczna sytuacja lotnictwa

Decyzje dotyczące lotów wyłącznie cargo podjęły też cztery duże linie lotnicze ze Stanów Zjednoczonych: American, Delta, United i Southwest. Trudno jednak oczekiwać, by te połączenia zastąpiły utracone loty pasażerskie. Branża jest w głębokim kryzysie i przewoźnicy w oczekiwaniu na uspokojenie sytuacji przepalają ogromne ilości gotówki. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) szacuje, że tylko w drugim kwartale mogą wydać ponad 60 miliardów dolarów ze swoich rezerw. IATA ostrzega, że to oznacza utratę milionów miejsc pracy.

Z lotnictwem powiązanych jest około 65 milionów zatrudnionych ludzi, zrzeszenie prognozuje, że w związku z obecnym kryzysem pracę może stracić 25 milionów z nich, z czego 2,7 miliona bezpośrednio w lotnictwie. Organizacja wzywa więc rządy do finansowego wsparcia przewoźników, bezpośrednio, za pomocą pożyczek, ich gwarancji i wsparcia dla rynku obligacji tych firm lub ulg podatkowych.