Jak przekazały zagraniczne media, w tym serwis USNI News, we wtorek straż przybrzeżna Stanów Zjednoczonych odzyskała z miejsca katastrofy pozostałe części zniszczonej łodzi podwodnej Titan. Wśród nich wykryto "prawdopodobnie szczątki ludzkie". Fragmenty, które mają pochodzić od jednej z osób obecnych podczas rejsu, wydobyto z wraku i przetransportowano do specjalistów medycznych celem wykonania dalszych badań.
Prawdopodobne szczątki ludzkie zostały ujawnione w częściach wraku łodzi podwodnej cztery miesiące po jej katastrofie i w odległości około 500 m od wraku Titanica. Poza możliwymi szczątkami pasażerów Titana, z dna Oceanu Atlantyckiego na powierzchnię sprowadzono również tytanową pokrywę z rufy statku o długości 6,7 m.
Do katastrofy z udziałem batyskafu Titan doszło w czerwcu br. Łódź podwodna, obsługiwana przez prywatną firmę OceanGate Expeditions, miała zabrać uczestników wyprawy do wraku sławnego statku Titanic, zlokalizowanego na dnie Północnego Atlantyku. Na jej pokładzie znajdowało się pięć osób: dyrektor i założyciel OceanGate Stockton Rush, pakistański miliarder Shahzada Dawood i jego 19-letni syn Suleman, brytyjski biznesmen Hamish Harding oraz były dowódca francuskiej marynarki wojennej Paul-Henri Nargeolet.
18 czerwca, po niecałych dwóch godzinach od zanurzenia, utracono kontakt z łodzią podwodną. Akcja poszukiwawcza ruszyła jeszcze tego samego dnia. Ostatecznie w pobliżu sławnego wraku ujawniono szczątki batyskafu. Jak wskazują dotychczasowe ustalenia, załoga Titana padła najprawdopodobniej ofiarą implozji, która rozerwała kabinę łodzi od środka.