Bank Światowy: nadchodzi globalne spowolnienie gospodarcze. Polski też nie ominie. Ale nie będzie gwałtowne

Globalny PKB w najbliższych latach będzie rósł coraz wolniej. Tak podaje Bank Światowy w najnowszym raporcie. Spowolnienie dotknie niemal wszystkich, choć nie będzie ono gwałtowne.

Szczyt wzrostu PKB mamy za sobą - wynika z raportu "Global Economic Prospects", który właśnie opublikował Bank Światowy. Gospodarki nadal będą się rozwijać, ale ten rozwój będzie już wolniejszy.

Światowa gospodarka spowolni

Globalny PKB w tym roku ma urosnąć o 3,1 proc., podobnie jak w poprzednim. W kolejnych dwóch latach ten wzrost ma już spaść do odpowiednio 3,0 i 2,9 proc. To prognozy nie zmienione w stosunku do poprzedniego raportu, ze stycznia.

Skąd spowolnienie? Bank Światowy wyjaśnia, że będzie to efekt m.in. tak zwanego normalizowania polityki monetarnej banków centralnych, czyli wygaszania działań pobudzających gospodarkę do rozwoju, jak niskie stopy procentowe czy programy skupu aktywów w USA i Europie. Wyższe stopy procentowe i rosnący w ten sposób koszt zadłużania się uderzyć mogą szczególnie w gospodarki rozwijające się oraz w kraje, w których poziom zadłużenia firm jest wysoki. Do tego dochodzi spodziewane spowolnienie w handlu i inwestycjach.

PKB Polski także będzie rosnąć wolniej

Nasza gospodarka także spowolni - w tym roku PKB ma rosnąć o 4,2 proc., w przyszłym o 3,7 proc., a w 2020 roku o 3,5 proc. Mimo wszystko jest to solidny wzrost, a nowe prognozy są wyższe od tych ze stycznia o 0,2-0,4 pkt proc.

Polska gospodarka ma za sobą dobry 2017 rok, początek tego także wyglądał bardzo dobrze. W pierwszym kwartale mieliśmy wzrost PKB na poziomie 5,2 proc. Według ekonomistów, w kolejnych kwartałach trudno będzie jednak tak wysoki wzrost utrzymać.

Czytaj więcej na ten temat: PKB rośnie mocniej, niż wstępnie szacowano. Pierwszy kwartał na piątkę z plusem, ale szczegóły rozczarowują

Dla Polski bardzo ważne jest to, co dzieje się u naszych głównych partnerów handlowych, czyli Niemiec i całej strefy euro. Sygnały spowolnienia nadchodzą zresztą od pewnego czasu, co widać na przykład w badaniach ankietowych wśród firm.

Bank Światowy: Nie bądźcie zbyt optymistyczni

Globalny rozwój gospodarczy, mimo spodziewanego lekkiego spowolnienia, nadal ma być solidny. Bank Światowy ostrzega jednak: mimo, że widmo kryzysu zanika, obawy pozostają.

- Po raz pierwszy od 2010 roku wydaje się, że prognozy długoterminowe (10-letnie) dla globalnego wzrostu się ustabilizowały.  Chociaż ten rozwój może sygnalizować, że efekty spadki globalnego kryzysu finansowego słabną, wcześniejsze doświadczenia pokazują, że długoterminowe prognozy są często zbyt optymistyczne - czytamy w raporcie banku.

Bank Światowy widzi ryzyka. Wśród nich wymienia możliwe zawirowania na rynkach finansowych, na przykład na skutek obaw inwestorów o niektóre rynki wschodzące i gospodarki rozwijające się. Zresztą, ucieczkę inwestorów z tych rynków już niedawno widzieliśmy. Obawy m.in. o Argentynę i Turcję w maju zachwiały m.in. notowaniami walut tych krajów, odpływ kapitału zabolał też wtedy złotego.

Wśród innych powodów Bank Światowy wylicza też wzmożone napięcia geopolityczne  i rosnący protekcjonizm handlowy. Prezydent USA Donald Trump uderza cłami nie tylko w Chiny, a także w swoich sojuszników z NAFTA, czyli Kanadę i Meksyk, a także w Unię Europejską.

Bank ostrzega też przed rosnącym zadłużeniem korporacyjnym na rynkach wschodzących i w gospodarkach rozwijających się. Koszt obsługi tego długu będzie rosnąć w miarę, jak banki centralne krajów rozwiniętych będą normalizować swoją politykę monetarną, czyli podnosić stopy procentowe. Jak pisze Bank Światowy, wzrost długu może oznaczać ograniczenie inwestycji, szczególnie przez duże firmy.

Czytaj też: Rosną długi giełdowych spółek. Napędzają je problemy branży budowlanej

Dlaczego USA idą na wojnę handlową z całym światem? [W 2 MINUTY]

Więcej o: