Orlen i Lotos bliżej fuzji. BP protestuje: Państwowy monopol oznaczać może wzrost cen paliw

Robert Kędzierski
Daniel Obajtek ogłosił, że dokumenty dotyczące fuzji Orlenu i Lotosu zostaną złożone w Komisji Europejskiej w listopadzie. Planom polskich spółek ostro sprzeciwia się BP. Zapowiada protest.

Orlen i Lotos są coraz bliższe fuzji. Daniel Obajtek, prezes pierwszej ze spółek, poinformował, że PKN Orlen złoży wniosek do Komisji Europejskiej w sprawie zgody na połączenie z Grupą Lotos w listopadzie  - donosi serwis wPolityce. Przypomnijmy, że PKN Orlen i Skarb Państwa podpisały list intencyjny w sprawie przejęcia kontroli nad Lotosem w lutym.

KE musi się zgodzić na transakcję. 

Kierowcy nie muszą się obawiać?

Daniel Obajtek podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy przekonywał, że taka decyzja miałaby ekonomiczny sens. Miałaby bowiem pozwolić na zaoszczędzeniu na kosztach logistyki. 

Zapewnił jednocześnie połączenie, że firm nie spowoduje wzrostu cen i nie wytworzy monopolu. Warto przypomnieć, że w podobnym stylu skomentował wprowadzenie "opłaty emisyjnej", która podnosi cenę paliwa o dziesięć groszy. Obajtek stwierdził, że "Orlen i Lotos mogą ją wziąć na siebie".

Są głosy "za"

Plany paliwowych gigantów popiera Warsaw Enterprise Institute, którego prezesem jest Tomasz Wróblewski, były naczelny "Newsweek Polska", "Wprost", publicysta "Dziennika Gazety prawnej" i "Rzeczpospolitej". 

W raporcie opublikowanym przez fundację czytamy:

Połączenie działalności PKN Orlen i Grupy Lotos pozwoli zbudować liczącego się gracza na rynku paliw nie tylko w naszym regionie Europy, ale w skali całego kontynentu. Synergie uzyskane w wyniku konsolidacji zwiększą jego potencjał zarówno na rynku produkcji i dystrybucji paliw, jak i w bardzo konkurencyjnym, ale zarazem dochodowym, segmencie petrochemicznym. Ich połączenie ułatwi ekspansję zarówno w kraju, regionie, jak i w perspektywie globalnej.

Połączony koncern zwiększy bezpieczeństwo energetyczne kraju. [...] Wspólne zakupy pozwolą nie tylko obniżyć ceny sprowadzanego surowca, ale również otworzyć się w większym stopniu na inne regiony świata.

BP ostro protestuje

Jak dowiedziało się Radio Zet plany polskich spółek nie podobają się BP. Gigant zamierza złożyć oficjalny protest w Komisji Europejskiej. 

Powstanie wielki państwowy monopol, który zagraża wolnemu rynkowi w całym regionie. 

- argumentuje w rozmowie z radiem Bogdan Kucharski, prezes BP Polska. 

Czytaj też: PiS zmienia prezesów spółek państwowych średnio co 20 dni. Takiego szaleńczego tempa nie miał jeszcze nikt

Jednocześnie spółka wydała oświadczenie, w którym czytamy. 

Konkurencja jest dobra dla klientów - w interesie polskiego konsumenta jest dalsze zwiększanie konkurencyjności po stronie zaopatrzeniowo-infrastrukturalnej, a ewentualne przejęcie kontroli przez PKN Orlen nad Grupą Lotos temu nie sprzyja.

Brak konkurencji może oznaczać wzrost cen paliw.

- twierdzi BP. 

***

Veit Stutz: Zamiast wciąż szukać nowych wyzwań, lepiej dłużej zostać na danym stanowisku i wgryźć się w temat [NEXT TIME]