Przedsiębiorcy z branży targowej blokują A2. "Wszystko skończyło się nagle, jakby spadła na nas bomba"

Protestują przedsiębiorcy, którzy specjalizują się w budowie stoisk targowych. Czując się wykluczeni z rządowej pomocy blokują autostradę A2. - Aby wspomóc okołotargowe firmy, wystarczyłoby zakwalifikować je - tak jak np. w Niemczech - do tej samej kategorii co organizatorów targów - wyjaśnia Paweł Montewka z Komitetu Obrony Branży Targowej. Rząd na to się jednak nie zdecydował.

We wtorek przedsiębiorcy związani z branżą targową zablokowali podpoznański odcinek autostrady A2. Przedstawiciele branży uważają, że kolejne wersje tarczy antykryzysowej wykluczają ich z programów  wsparcia. Wskazują, że na pomoc państwa liczyć może jedynie wycinek branży - firmy, które organizują targi. Przedsiębiorcy specjalizujący się w budowie stoisk targowych, wynajmie oświetlenia i sprzętu nagłośnieniowego, wypożyczalnie mebli, są pozostawieni sami sobie.

Stoisko DargoweNawet pokoje zagadek dostaną pomoc, ale nie oni. "Obroty spadły o 90 proc."

Branża targowa protestuje. "Liczymy na przerwanie koszmaru"

- Wszystko skończyło się nagle, jakby spadła na nas bomba. Epidemia wywołała największy kryzys w historii naszej branży. Wszystkie targi odwołano, a co za tym idzie - przerwano nam naszą pracę. Od tamtej pory wegetujemy tylko, licząc na przetrwanie tego koszmaru - skarży się Krzysztof Szofer, właściciel wielkopolskiej firmy Abyss, która projektuje i buduje powierzchnie wystawiennicze. Jednocześnie zasiada też w Radzie Polskiej Izby Przemysłu Targowego, a jesienią wraz z innymi przedsiębiorcami powołał oddolnie Komitet Obrony Branży Targowej.

- Pomimo formalnego odblokowania możliwości organizowania targów wiosną, jesteśmy cały czas pozbawieni zleceń. Poza ogólnym wsparciem dla przedsiębiorców, omija nas tzw. pomoc sektorowa. Wszystko wskazuje, że stanie się to i tym razem, gdyż w przygotowywanej właśnie Tarczy 2.0 brakuje firm podlegających PKD 73.11.Z - tłumaczy Artur Pawelec, twórca i właściciel Grupy Antares. Przyznaje, że brak środków na przetrwanie spowoduje upadek większości firm branży około targowej. Niemal wszystkie już dziś biją się z myślami, czy rozpocząć zwolnienia pracowników.

Zobacz wideo Arktyczny lód umiera, stężenie CO2 jest rekordowe. Klimat wszedł do wielkiej polityki. "Tabelka w excelu przekonuje" [Oko na świat]

Przedsiębiorcy: Niech o udzielaniu pomocy decyduje spadek obrotów, nie kod PDK

Firmy chcą m.in. rekompensat w wysokości połowy ubiegłorocznego przychodu na najbliższe 14 miesięcy. - Walczymy o to, żeby nie numer PKD, a faktyczne spadki obrotów, decydowały o pomocy publicznej dla firm – wyjaśnia Krzysztof Szofer.

Według Pawła Montewki, aby wspomóc okołotargowe firmy, wystarczyłoby zakwalifikować je - tak jak np. w Niemczech - do tej samej kategorii co organizatorów targów, czyli w PKD 82.30.Z. Przedsiębiorcy przypisani do tej kategorii widnieją na rządowej liście wsparcia.

KasynoRząd nagle zmienia zdanie. "Będzie szybka nowelizacja. Kasyna zamknięte"

Branża targowa protestuje "we włoskim stylu". Wolny przejazd, płacenie monetami

Wtorkowa akcja na A2 przypomina strajk włoski, podczas którego jej uczestnicy m.in. płacą za przejazd autostradą na bramkach drobnymi monetami. W ramach protestu pojazdy poruszają się też wolno - tamując tym samym ruch. 

Pracujących dla targów firm jest w Polsce około 4,5 tysiąca, z czego w samej Wielkopolsce – 2,5 tysiąca. Według szacunków Polskiej Izby Przemysłu Targowego, aż 90 procent z nich pozbawionych jest możliwości korzystania z pomocy sektorowej, gdyż podlega pod PKD 73.11.Z.

Więcej o: