Polacy ruszyli na czerwcówkę. Ale prawdziwe oblężenie hoteli może dopiero nadejść. Rząd zapowiada zmianę

- Obłożenie może sięgnąć nawet 80 proc. dopuszczonych do obsługi pokoi - tak o najbliższym weekendzie mówi Łukasz Magrian, dyrektor biura Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Ale hotele prawdziwe oblężenie mogą dopiero przeżyć.

Nadchodzący długi weekend jest pierwszym od czasu ogłoszenia lockdownu, podczas którego Polacy będą mogli zarówno zjeść w restauracji jak i skorzystać z oferty hoteli i innych miejsc noclegowych. Wyjechać planuje co trzeci Polak, wynika z analiz IMAS International przeprowadzonych na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i Rzetelnej Firmy. 

Zobacz wideo Polski Ład budzi skrajne emocje. Czy propozycje PiS-u zapewnią „dekadę rozwoju"?

Hotele i inne obiekty przeżywają oblężenie. - Robiliśmy rozeznanie w branży, zarówno w Trójmieście, jak i w całym województwie, i faktycznie długi weekend będzie dosyć dobrze zapełniony - mówi Łukasz Magrian, dyrektor biura Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl. - Obłożenie może sięgnąć nawet 80 proc. dopuszczonych do obsługi pokoi.

- Sprzedaliśmy praktycznie wszystko, co można było sprzedać - wyjaśnia w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Leszek Mięczkowski, prezes Grupy Dobry Hotel, do której należy dwanaście obiektów nad morzem i w górach.

Zdjęcie ilustracyjneOblężenie hoteli. "Sprzedaliśmy wszystko, co można było sprzedać"

Hotele przeżywają oblężenie. Deklaracja rządu ws. pełnego otwarcia

- Niemal codziennie od połowy kwietnia pobijamy jakiś rekord – mówi prezes Nocowanie.pl Tomasz Machała. - Widzimy, że zainteresowanie wakacjami w domkach znacznie przekracza wielkość dostępnej bazy noclegowej.

Prawdziwe oblężenie hoteli może jednak dopiero nadejść. Piotr Müller, rzecznik rządu, stwierdził bowiem, że nie zapadły jeszcze decyzje w sprawie pełnego otwarcia hoteli i restauracji, ale zapowiedział, że w tym miesiącu "zostanie to ogłoszone". 

Do wyjazdów zachęca też kolejne luzowanie obostrzeń. W środę minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o łagodzeniu restrykcji dotyczących transportu (limit miejsc wzrasta do 75 proc.), otwarciu sal zabaw dla najmłodszych, czy zwiększeniu limitów uczestników wesel. 

Radość właścicieli hoteli mogłaby być większa, ale obecnie wciąż wolno im przyjmować nie więcej niż 50 proc. maksymalnej liczby gości.

- Warunek udostępnienia gościom jedynie 50 proc. pokoi jest dla hoteli dotkliwy i krzywdzący. Szczególnie że obowiązuje również w nadchodzący długi weekend czerwcowy, w chwili, gdy branża potrzebuje każdej złotówki na utrzymanie biznesu - stwierdza w rozmowie z Gazeta.pl Marcin Mączyński, sekretarz generalny IGHP. - Liczymy na jak najszybsze pełne otwarcie branży, szczególnie że goście planują teraz urlopy i dokonują rezerwacji na wakacje. Tylko pełne otwarcie hoteli umożliwi branży odbicie się od dna - dodaje. 

Nad polskim morzem ceny już biją rekordy. A może być gorzej

Może się jednak okazać, że za wakacje nad polskim morzem czy w górach będziemy płacić więcej. A już dzisiaj tanio nie jest. - Paradoksalnie taniej jest np. na Korfu niż we Władysławowie - tłumaczy w rozmowie z Next.Gazeta.pl Paweł Kunz z branżowego serwisu fly4free.pl. 

Rozmrożenie gospodarki wciąż nie jest pełne - wciąż zakazana jest bowiem działalność klubów nocnych czy dyskotek. 

Restauracje po lockdownie.Z gastronomii w lockdownie odpłynęli pracownicy. Przejęła ich inna branża

Więcej o: