Fundusz Kościelny, którego jedynym źródłem finansowania jest budżet państwa, z roku na rok rośnie. W 2020 roku do poziomu 181,8 mln zł. To rekordowy wynik w historii III Rzeczpospolitej. Wzrost względem poprzedniego roku wyniósł 11 mln zł. Polakom to jednak nie w smak - wynika z sondy, którą "Super Express" przeprowadził wśród swoich czytelników.
Znakomita większość (bo aż 91 proc.) osób, biorących udział w sondzie "SE", nie chciałaby, żeby Kościół w Polsce był dotowany przez podatników. Ledwie 7 proc. opowiedziało się za utrzymaniem Funduszu Kościelnego (2 proc. nie miało zdania).
Nieco mniej głosujących (89 proc.) stwierdziło, że księżą powinni pracować na umowę o pracę i płacić podatki tak, jak inni obywatele na etacie. 8 proc. nie zgodziło się z tym pomysłem, reszta pozostała niezdecydowana.
Polacy chcieliby też ustandaryzowania cennika za posługi, takie jak ślub czy chrzest. Aż 89 proc. uznało, że w każdej parafii powinny one kosztować tyle samo. Tylko 6 proc. sprzeciwiło się temu pomysłowi, a pozostali głosujący nie mieli zdania.
Kościół w Polsce od lat cieszy się przychylnością władzy. Za rządów PiS jednak, uznanie to wzrasta, co łatwo zmierzyć w ilości pieniędzy, które płyną do kościelnych oficjeli. To nie tylko Fundusz Kościelny, ale także olbrzymie dotacje dla fundacji, choćby tych o. Tadeusza Rydzyka. Związane z nim instytucje otrzymały już 325 mln zł. - Nie mam żadnych dochodów, nic nie posiadam - twierdził Rydzyk w czerwcu w sądzie. Sprawa dotyczyła wydatków jego fundacji Lux Veritatis, której majątek szacowany jest na 100 mln zł środków trwałych.
Innym przykładem mogą być wysokie emerytury księży. Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło w lipcu, że arcybiskup senior Sławoj Leszek Głódź, odsunięty od władzy za krycie nadużyć seksualnych, otrzymuje 18 tys. zł emerytury. To więcej niż były papież Benedykt XVI, który dostaje 2,5 tys. euro miesięcznie, co w przeliczeniu daje około 11,5 tys. zł. Średnia emerytura biskupa sięga 10 tys. złotych. Emerytowany proboszcz może liczyć na 5 tys. złotych. To dwukrotnie więcej niż przeciętny polski senior, który z ZUS otrzymuje średnio 2,5 tys. złotych. Emeryturę księżom wypłaca ZUS, a od 75. roku życia także Fundusz Kościelny, z którego środki pochodzą również od państwa, czyli z pieniędzy podatników.