Stopy procentowe w górę. Polacy zaczynają odczuwać skutki podwyżki RPP

Polacy zaczynają odczuwać skutki podwyżki stóp procentowych. W środę Rada Polityki Pieniężnej podniosła podstawową stopę procentową o 0,4 punktu procentowego do poziomu pół procent.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Główny ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak powiedział, że w nadchodzącym czasie coraz więcej osób spłacających kredyty w złotych będzie płaciło wyższą ratę. Dodał, że podwyżka nie powinna być znacząca, a dzięki rosnącym wynagrodzeniom będzie mniej odczuwalna przez Polaków.

Bankomat (zdjęcie ilustracyjne)Banki reagują na zmianę stóp procentowych. Akcje od razu w górę

Zdaniem eksperta podwyżka stóp procentowych może ograniczyć tempo wzrostu cen nieruchomości. Zadziałać może bowiem nie tylko efekt podwyższenia rat kredytów, ale możliwe jest też zmniejszenie zainteresowania ze strony osób dysponujących dużą gotówką.

Bujak wyjaśnił, że inwestorzy mogą oczekiwać dalszych podwyżek stóp, co sprawi, że inne formy lokowania pieniędzy staną się atrakcyjne w porównaniu z inwestycjami w nieruchomości.

Zobacz wideo RPP podniosła stopy procentowe. Co z tego wyniknie?

Stopy procentowe w górę. Prezes NBP tłumaczy decyzję RPP

Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Adam Glapiński powiedział, że decyzja ma zapobiec utrwaleniu się podwyższonej inflacji w średnim terminie. Zasugerował też, że RPP chciała, aby rynek był zaskoczony jej decyzją.  

- Ku pewnemu zaskoczeniu rynku, RPP podniosła stopy procentowe. Chcieliśmy, żeby to się tak odbyło. Rynek przewidywał podwyżkę o 0,15 punktu procentowego, podnieśliśmy stopę referencyjną o 0,40 punktu procentowego, czyli prawie trzy razy bardziej. Też chcieliśmy, żeby tak się stało - powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że decyzja była spowodowana obawami przed utrwaleniem się podwyższonej inflacji w średnim okresie. 

- Ryzyko utrwalenia się inflacji na poziomie przekraczającym cel inflacyjny w średnim okresie wzrosło w ostatnim okresie bardzo mocno ze względu na wystąpienie kolejnych globalnych szoków podażowych. One przesunęły w górę skalę oczekiwań inflacyjnych - komentował Glapiński. 

Dodawał, że chce "starannie" podkreślić, że decyzja RPP nie ma na celu obniżenia bieżącej inflacji. - To jest niemożliwe, nie obniżymy cen ropy naftowej, paliw, energii, gazu. To wszystko nie leży w naszej gestii - przekonywał prezes NBP. 

Według wstępnego, tzw. szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły do 5,8 proc. z 5,5 proc. w sierpniu. Eksperci spodziewali się utrzymania poziomu sprzed miesiąca.

Granica czeskaNie tylko o Turów spieramy się z Czechami. Sąsiedzi są nam dłużni 368 ha ziemi

Szybko nie będzie dalszych podwyżek?

Prezes NBP zwrócił uwagę, że w komunikacie po środowym posiedzeniu RPP nie ma żadnego zdania ani o tym, że podwyżka była jednorazowa ani, że jest początkiem cyklu. - To nie jest przypadkowe działanie, jest przemyślane - mówił Glapiński. Dodawał, że kolejne decyzje RPP będą zależeć od kształtowania się koniunktury i inflacji. 

Jednocześnie Glapiński zwrócić jednak uwagę, że podwyżka jest bardzo duża - od razu o 0,40 punktu procentowego, choć rynek przewidywał ewentualną podwyżkę tylko o 0,15 pp. 

O ile pójdzie w górę rata kredytu? Odpowiedź w poniższym artykule: 

.Masz kredyt w złotych? To koniec niskich rat. Nowe mogą zaboleć

Więcej o: