"Polski Ład" nie przeszedł premierowi przez usta. Zmiany podatków podciągnięte pod zwalczanie skutków wojny

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił w czwartek istotne zmiany w systemie podatkowym, które mają zacząć obowiązywać od 1 lipca 2022 roku. Oficjalnie są elementem tzw. tarczy antyputinowskiej. De facto oznaczają jednak, że Polski Ład w dużej części przechodzi do historii. Chociaż szef rządu o czołowym programie PiS nawet się nie zająknął.

Czwartkowa konferencja, w której udział wzięli premier Mateusz Morawiecki oraz wiceminister finansów Artur Soboń potwierdziła wcześniejsze, nieoficjalne doniesienia. Polski system podatkowy czeka kolejne trzęsienie ziemi. O nasileniu tylko nieco słabszym od tego, jakie z początkiem roku wprowadził Polski Ład.

I chociaż nazwa czołowego programu PiS nie przeszła szefowi rządu przez usta, to jednak zmiany, których wprowadzenie ogłosił, potwierdzają, że nieudana reforma przechodzi do przeszłości. Przynajmniej w wielu najbardziej kontrowersyjnych aspektach. 

Zobacz wideo Jak zmieniły się raty kredytów w ostatnich miesiącach? Pytamy eksperta

Premier Morawiecki ogłasza Polski Ład 2.0, chociaż teraz to "tarcza antyputinowska"

Szef rządu zmiany w podatkach tłumaczył koniecznością zwalczania skutków wojny. - Trzeba uczciwie powiedzieć, że to są trudne czasy i mogą nadchodzić jeszcze trudniejsze. Sankcje mają wpływ na Europę, ten wpływ jest niedobry dla portfeli obywateli. Widzimy co dzieje się na rynkach ropy i gazu - mówił. 

Kluczowe zmiany w systemie podatkowym to obniżenie stawki PIT z 17 do 12 proc., likwidacja ulgi dla klasy średniej oraz możliwość odliczenia od podatku składki zdrowotnej dla części przedsiębiorców.

Szef rządu przekazywał, że zmiana stawki PIT będzie obowiązywać bez żadnych dodatkowych warunków i haczyków. I to można uznać za pożegnanie z "Polskim Ładem", któremu wielu Polaków nie zaufało. Z badania przeprowadzonego latem minionego roku przez Instytut Badań Spraw Publicznych (Ogólnopolska Grupa Badawcza) na zlecenie portalu StanPolityki.pl, wynikało, że tylko ok. 8 proc. Polaków uważa, że zdecydowanie więcej zyska na Polskim Ładzie. Kolejnych ok. 10,5 proc. przewidywało, że raczej zyska. Zdecydowanie częściej badani obawiali się, że nowe rozwiązania uszczuplą ich portfele. Ok. 30 proc. respondentów uważało, że zdecydowanie więcej straci na zaprezentowanych rozwiązaniach, a blisko 23 proc. - że raczej więcej straci.

Tadeusz Kościński i Mateusz MorawieckiKaczyński szuka winnego klęski Ładu? Były minister podaje nazwiska

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

To pożegnanie z Polskim Ładem? Wiele elementów reformy odchodzi do przeszłości

O uldze dla klasy średniej premier mówił jako "słusznie krytykowanej przez księgowych". Eksperci na pomyśle rządu nie pozostawiali suchej nitki. - Ulga dla klasy średniej to dla mnie takie zło wcielone. Niesamowicie komplikuje system podatkowy. Będzie powodować problemy zarówno w ciągu roku, jak i - może nawet jeszcze większe - po jego zakończeniu - mówiła w programie Q&A prowadzonym przez Marię Mazurek Małgorzata Samborska, partner i doradca podatkowy z firmy Grant Thornton.

Możliwość wliczenia przez część przedsiębiorców składki zdrowotnej do kosztów, to kolejny przejaw odejścia od idei Polskiego Ładu. Wprowadził on zresztą znacznie więcej zamieszania w tym aspekcie, niż można by się było spodziewać. Część ekspertów i przedsiębiorców wskazywała, że mogą prowadzić do absurdów. Właścicieli firm była bowiem narażona na spore koszty - składka zdrowotna byłaby bowiem odprowadzana od wartości towaru, który na koniec roku pozostał w magazynie. To tzw. różnica remanentowa. Oznaczałoby to w praktyce koszty w wysokość sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. 

Rząd wycofał się też z nowego sposobu rozliczania się samotnych rodziców. Wielu alarmowało, że na Polskim Ładzie straci. Chodziło w szczególności o osoby, które uzyskiwały wyższe dochody. 

Co zostało z Polskiego Ładu?

Nie wszystkie rozwiązania wprowadzone z początkiem roku zostaną zmienione. Kwota wolna od podatku ma wynosić dalej 30 tys. zł, a drugi próg podatkowy wyniesie 120 tys. zł, czyli o kilkadziesiąt tysięcy więcej, niż przed reformą. 

O tym czy i w jakim zakresie nowe rozwiązania wejdą w życie, dowiemy się za kilka tygodni lub miesięcy. Projekty ustaw zostały bowiem skierowane do konsultacji. Ich wprowadzenie będzie wymagało też zdobycia większości parlamentarnej, z którą - co udowodniło kilka ostatnich głosowań - może być różnie. Nie wiadomo zatem, czy zaprezentowane przez premiera Morawieckiego zmiany w podatkach nie zmienią swojego zakresu. 

NieruchomościBanki będą oddawać pieniądze osobom, które kupiły mieszkania na kredyt

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: