UOKiK przyjrzał się wzrostom cen paliw. "Brak podstaw, iż może wynikać z niedozwolonych praktyk"

UOKiK przyjrzał się wzrostom cen paliw. Urząd nie dopatrzył się niedozwolonych praktyk. Z analizy wynika, że wysokie ceny paliw są wynikiem rynkowych zmian.

Ceny paliw rosną od jesieni ubiegłego roku. Proces ten pogłębiła wojna w Ukrainie. Choć ceny ropy wróciły do poziomu sprzed rosyjskiej inwazji, to ceny paliw wciąż utrzymują się na wysokim poziomie.

W kwietniu Gazeta.pl pisała, że marże Orlenu i Lotosu skoczyły o kilkaset procent. "Rafinerie to teraz kury znoszące złote jaja" - mówił wówczas Dawid Czopek z Polaris FIZ. Daniel Obajtek z kolei informował, że nie można ot, tak obniżyć cen paliw, ale nieco później wprowadził promocję o 30 gr za litr benzyny. 

Nie powinno więc dziwić, że do UOKiK spływały skargi w sprawie gwałtownie rosnących cen paliw.

Zobacz wideo Kto tak naprawdę zarządza Orlenem i Lotosem?

UOKiK przeanalizował ceny paliw 

Analiza UOKiK dotyczyła tego, czy na duży wzrost cen paliw mógłby mieć potencjalne zachowania antykonkurencyjne. Urząd nie dopatrzył się jednak nieprawidłowości i poinformował, że droższe paliwa mają "fundamenty rynkowe". 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

UOKiK podaje, że sytuacja wynik z następujących obiektywnych czynników:

  • spadek mocy przerobowych rafinerii działających w Europie. Jest on spowodowany m.in. zamknięciem części z nich w ostatnich latach z powodu ograniczonych perspektyw branży (przewidywany spadek zużycia benzyny związany z przejściem na samochody elektryczne) oraz problemów krótkoterminowych (znaczny spadek popytu na paliwa w pierwszym okresie pandemii);
  • wzrost cen ropy naftowej oraz kursu dolara amerykańskiego (w relacji do PLN), w którym jest ona wyceniana;
  • znaczne ograniczenie eksportu paliw przez Chiny w 2022 r.;
  • sankcje nałożone na Rosję, która jest znaczącym eksporterem zarówno ropy naftowej, jak i gotowych paliw, w tym benzyn.

UOKiK wystąpił do PKN Orlen oraz Grupy Lotos o informacje dotyczące ich polityki sprzedażowej w okresie od stycznia 2021 r. "Następnie przeanalizowaliśmy sposób kalkulowania cen hurtowych i detalicznych paliw przez przedsiębiorców, w tym czynniki brane pod uwagę przy ustalaniu ceny sprzedaży, jej składników wraz z określeniem udziałów w cenie końcowej oraz formuł cenowych stosowanych przez spółki. Ponadto zbadane zostały informacje dotyczące sposobu kalkulowania tzw. modelowych marż rafineryjnych. Wyniki tej analizy wskazują, że zmiana wysokości cen wynika ze wskazanej wcześniej sytuacji na światowych rynkach paliwowych" - czytamy na stronie Urzędu. 

Ceny paliw. Politycy szukają sposób, by je zmniejszyć

UOKiK informuje, że podobne analizy przeprowadziły urzędy antymonopolowe m.in. w Austrii, Niemczech czy Grecji. "Podkreślenia wymaga, że ich wstępne wnioski nie odbiegają od ustaleń dotyczących rynku polskiego, wskazując, że wzrost cen paliw wynika przede wszystkim z czynników wykraczających poza rynki krajowe, jak również na brak możliwości spowodowania obniżek cen za pomocą narzędzi, jakimi dysponują krajowe urzędy antymonopolowe" - pisze Urząd. 

"W wielu państwach problem aktualnych wzrostów cen m.in. na rynku paliwowym jest rozwiązywany za pomocą instrumentów polityki gospodarczej, takich jak np. obniżki podatków. Również w Polsce rząd czasowo obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz obniżył stawkę akcyzy na niektóre paliwa silnikowe. Oprócz tego w części państw europejskich wprowadzono lub rozważa się wprowadzenie  specjalnych podatków (tzw. windfall tax) obciążających krótkotrwałe, wysokie zyski koncernów paliwowych i energetycznych. Takie rozwiązanie już obowiązuje m.in. we Włoszech, Wielkiej Brytanii czy Rumuni" - czytamy w komunikacie UOKiK. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: