Polacy będą masowo odmawiać płacenia rachunków? Prawnik: Nie ma tu mowy o nieposłuszeństwie obywatelskim

Polacy wciąż nie wiedzą, ile będzie kosztował ich nadchodzący sezon grzewczy. Ceny węgla są jak na razie kilkukrotnie wyższe od tych, które obowiązywały przed wybuchem wojny w Ukrainie. Gaz na światowych rynkach podrożał o kilkaset procent. Nie wiadomo też, jaka będzie skala podwyżek dla korzystających z ciepła systemowego. Czy drastyczne podwyżki mogą być jednak wytłumaczeniem dla niepłacenia rachunków? Eksperci ostrzegają.

Polacy obawiają się nadchodzących podwyżek. W przyszłym roku wzrosnąć mogą zarówno ceny energii elektrycznej, jak i gazu. Droższa może być ciepła woda, wywóz śmieci czy opłaty za czynsz. Część osób myśli, by w ramach społecznego nieposłuszeństwa nie regulować na czas rachunków lub w ogóle zaprzestać ich płacenia. Eksperci przekonują, że prawnych argumentów, by w ten sposób wyrazić swój sprzeciw, raczej nie ma. I przypominają, że spiętrzone rachunki mogą doprowadzić do poważnych problemów finansowych.

Zobacz wideo Rozmowa z Tomaszem Terlikowskim na Campusie Polska Przyszłości

Czy Polacy przestaną płacić rachunki w ramach protestu? 

- Brak terminowej zapłaty za media, np. ogrzewanie, spowoduje, po pierwsze, naliczenie ustawowych odsetek za opóźnienie, które ze względu na stopy procentowe będą na wysokim poziomie. Narastanie zadłużenia może doprowadzić do odcięcia np. gazu - wyjaśnia na łamach "Rzeczpospolitej" Przemysław Sobiesiak, adwokat z kancelarii Sobota-Jachira. 

Ekspert przyznaje jednocześnie, że rząd w obawie przed narastającą falą niezapłaconych rachunków może wprowadzić działania osłonowe dotyczące na przykład cen gazu. Przedstawiciele rządu już zapowiadają, że mogą one zostać zamrożone. 

Ekspert: Nie ma mowy o nieposłuszeństwie obywatelskim

Jacek Siński z SK&S ostrzega, by niepłacenia rachunków nie traktować jako rodzaj obywatelskiego nieposłuszeństwa.

-  Nie ma tu mowy o nieposłuszeństwie obywatelskim, gdyż ta formuła jest do pomyślenia w relacji obywatel-państwo, czyli przymus państwa kontra prawa (obowiązki) obywateli. A tu mamy do czynienia z prawami i obowiązkami między osobami i firmami prywatnymi - podkreśla cytowany przez dziennik. 

Piec gazowy dwufunkcyjny od ogrzewania domu i wody Branżowe media ostrzegają. Koszty ogrzewania domu mogą wzrosnąć do 25 tys. zł

Jak mogą wzrosnąć opłaty?

Dla większości Polaków niewiadomą są koszty ogrzewania w zbliżającym się sezonie. Ogrzewający się węglem wciąż nie wiedzą bowiem, ile ostatecznie będzie wynosiła cena surowca. Przed wybuchem wojny za tonę paliwa trzeba było płacić około 1000 zł. Obecnie nie dość, że węgla na składach brakuje, to jest on co najmniej trzykrotnie droższy.

Nie wiadomo też, ile za ogrzewanie zapłacą osoby ogrzewające się gazem. Na światowych giełdach surowiec jest bowiem o kilkaset procent droższy niż na początku roku. Rząd rozważa jednak zamrożenie taryf na rok 2023. - 

Taryfy na gaz będą zamrożone. Pracujemy nad budżetem państwa, żeby móc uwzględnić potencjalną kwotę. To rozwiązanie będziemy prezentować we wrześniu, aby odpowiedzialnie wskazać skutki budżetowe - wyliczała w ubiegłym tygodniu ministerka środowiska Anna Moskwa. 

Wiadomo też, że więcej za ogrzewanie mogą zapłacić korzystający z tak zwanego ciepła systemowego. O ile? I tu nie ma jasności. 

- Będzie to taryfa na poziomie średniej ceny z marca, wg danych URE plus maksymalnie 60 proc. ceny surowca. Ta maksymalna podwyżka to jest 40 proc. - stwierdziła szefowa resortu środowiska w ubiegłym tygodniu. 

Rosja wypala gaz, który miał być dla Niemiec. BBC: to surowiec wart 10 mln dolarów. Dziennie Rosja całego gazu przez Nord Stream 1 nie wysyła, za to go spala

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: