Francuski gigant energetyczny oskarżony o współudział w rosyjskich zbrodniach. "Francja nie może być bezczynna"

TotalEnergies francuskie przedsiębiorstwo petrochemiczne zostało oskarżone o współudział w zbrodniach popełnionych przez Rosjan w Ukrainie. Oskarżenia dotyczą eksploatacji złóż w Rosji, z których surowce były używane do produkcji paliwa wykorzystywanego przez rosyjskie samoloty, które brały udział m.in. w bombardowaniu Mariupola. Koncern zaprzecza wszystkim zarzutom.
TotalEnergies (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Nicolas Garriga / AP Photo

Ukraińskie stowarzyszenie Razom We Stand i francuskie stowarzyszenie Darwin Climax Coalitions przekazały w czwartek krajowemu prokuratorowi antyterrorystycznemu, który bada zarzuty dotyczące zbrodni wojennych akt oskarżenia przeciwko TotalEnergies. Koncernowi zarzuca się współudział w bombardowaniu Ukrainy przez Rosję.  

Zobacz wideo Gen. Bieniek: Broń jądrowa ma to do siebie, że jest bronią odstraszania, ale ma też urok zastraszania

Francja. TotalEnergies oskarżone o współpracę z Rosją

- TotalEnergies dostarczyła rządowi Rosji środki do popełnienia zbrodni wojennych. Koledzy Ukraińcy są codziennie bombardowani przez rosyjską armię. Składając tę skargę, mamy nadzieję pokazać związek między TotalEnergies a tą wojną - mówił Switlana Romanko, dyrektorka Razom We Stand, cytowana przez "Le Monde"

"Le Monde" już w sierpniu przedstawił wyniki śledztwa dziennikarskiego opartego na dokumentach pozarządowych organizacji. Ustalono, że TotalEnergies oraz jego rosyjski partner Novatek wydobywają w Syberii miliony litrów kondensatu gazowego służącego do wytwarzania paliwa, które trafia następnie do dwóch rosyjskich baz lotniczych w pobliżu ukraińskiej granicy.  

Samoloty bojowe, które miały być zasilane przez paliwo dostarczone przez TotalEnergies w marcu zabiły kilkaset osób, bombardując teatr w Mariupolu i wielokrotnie uderzały w ludność cywilną - donosi France24

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Francja. TotalEnergies nie zgadza się z oskarżeniami

TotalEnergies odniósł się do tych oskarżeń. Nazwano je "oburzającymi i oszczerczymi". Zapewniano w odpowiedzi dla "Le Monde", że koncern prowadzi wszystkie operacje w ścisłej zgodności z polityką UE i europejskimi sankcjami. "Oskarżenia wobec naszej firmy są bezpodstawne"- przekazano.  

Clara Gonzales, prawniczka Greenpeace France w rozmowie z "Le Monde" przyznaje, że ostrzegała koncern, że takie mogą być konsekwencje pozostania na rosyjskim rynku. Warto przypomnieć, że TotalEnergies jest także jedyną francuską spółką naftową i gazową, która nie wycofała się z Rosji po wybuchu wojny na Ukrainie.

Prawnicy William Bourdon, Vincent Brengarth i Henri Thulliez zwrócili uwagę na społeczny aspekt tego postępowania. "Francja nie może tym samym tchem potępić inwazji i pozostać bezczynna wobec zachowań ją wspierających" - wyjaśniali w rozmowie z AFP.  

Więcej o: